niedziela, 12 marca 2017

Świadectwo o Ojcu

"Mowa wasza niech będzie zawsze uprzejma, zaprawiona solą, abyście wiedzieli, jak macie odpowiadać każdemu" (List do Kolosan 4, 6)
Jezus mówi: "Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli jedni drugich darzyć będziecie miłością" (Ewangelia Jana 13, 35 - tłum. EIB). Jezus mówił to do uczniów i mówił o jedności i miłości pomiędzy nimi. Jednak miłość i odpowiednie , godne zachowanie i traktowanie innych mają być dla nas normą życia na co dzień, mają być świadectwem o nas przed światem.

Obcując z ludźmi staram się być cierpliwy i wyrozumiały. Jednak bardzo trudno jest mi wytrzymać, gdy spotykam się z prymitywnym chamstwem. Czasem komentuję: "Oj, nie udało się rodzicom wychować synka / córuni!" Nie mam nic do czyichkolwiek rodziców, lecz ten, kto zachowuje się w niewłaściwy sposób, daje złe świadectwo nie tylko o samym sobie, lecz także o domu, z którego wyszedł. Wielu rodziców ze smutkiem mówi: "wstyd mi za własne dziecko!" Sami widzą, że choć zrobili wszystko, co mogli, dziecka nie udało się wychować - nie znaczy to, że są oni czemukolwiek winni, lecz faktem jest porażka. Próbuję się postawić w ich sytuacji. Gdybym miał dziecko, które by źle traktowało innych ludzi bądź zwierzęta, sięgnęło po pornografię i zakosztowało "wolnej miłości", czy też związało się z kimś tej samej płci, które sięgało by po alkohol  lub narkotyki, zadawało się z "niewłaściwym towarzystwem, kradło, etc. - byłoby to dla mnie bardzo depresyjne i wstydliwe. Dobrzy rodzice, świadomi złego postępowania własnych dzieci, bardzo cierpią a wstyd, jaki odczuwają, chroni ich przed hańbą, jaką ściągają na nich niegodziwe postępowanie potomków.

Tak, jak dziecko swoim życiem i postępowaniem wobec ludzi powinno dawać dobre świadectwo o swoich rodzicach i ich domu, z którego wyszło, tak i my powinniśmy tym, jak żyjemy i jak traktujemy ludzi wokół nas, dawać świadectwo o naszym Ojcu, Bogu, i jego domu, Królestwie Niebieskim. W tym świecie mamy wyróżniać się nie tylko żarliwą wiarą, lecz także i tym, w jaki sposób traktujemy siebie nawzajem i innych ludzi. Chrześcijanin powinien być stanowczy w sprawach wiary i moralności, a przy tym być "eleganckim" wobec ludzi z otoczenia - być dobrze wychowanym, niczym "lord" czy "lady". Skoro jesteśmy Dziećmi Bożymi, a Bóg jest Królem, to powinniśmy dbać o to, jacy jesteśmy wobec innych w tym świecie. Jako Dzieci Króla powinniśmy być na swój sposób "dystyngowani", by godnie reprezentować Ojca na ziemi. Powinniśmy żyć i postępować z ludźmi tak, by Bogu nie przynosić wstydu - ma być w nas blask pochodzący od Ojca. Jezus mówi: "Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie" (Ewangelia Mateusza 5, 16 - tłum. Biblia Tysiąclecia).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz