środa, 11 stycznia 2017

Kościół - Chrystus i my

"Gdy zbliżacie się do Niego, Żywego Kamienia, przez ludzi wprawdzie odrzuconego, lecz przez Boga uznanego za wybrany i kosztowny, wówczas wy sami, niczym żywe kamienie, jesteście wbudowywani w duchowy dom, by być świętym kapłaństwem i składać duchowe ofiary, miłe Bogu ze względu na Jezusa Chrystusa" (1. List Piotra 2, 4 – 5, tłum. EIB). "Tak więc nie jesteście już obcymi, przybyszami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga. Stoicie na fundamencie apostołów i proroków. Jego kamieniem węgielnym jest Chrystus Jezus. W Nim cała budowla, jako spójna całość, rośnie na święty przybytek w Panu. W Nim również wy wspólnie się budujecie na mieszkanie Boga w Duchu" (List do Efezjan 2, 19 – 21, tłum. EIB).
Kościół to nie ściany i wieże zwieńczone krzyżem, to nie witraże i "święte" obrazy, nie ławki dla wiernych i ołtarze", nie kościelni dostojnicy ze złotymi krzyżami na piersiach, z papieżami na czele, i nie księża. To też nie protestanccy pastorzy i biskupi i nie protestanckie kaplice - dlatego wielu ewangelicznie wierzących chrześcijan nawet nie lubi swych obiektów określać mianem "kościoła" i woli określać je mianem "dom modlitwy". Kościół to ani budynek, ani też instytucja - Kościół to Chrystus i MY w Chrystusie! Kościół to nasze serca - miłujące Boga i ludzi, nasze usta - wielbiące Pana i głoszące Ewangelię, nasze ręce - wzniesione w modlitwie i łamiące chleb...

Biblijna koncepcja Kościoła to wspólnota braci i sióstr, równych sobie dzieci Boga, opierających się na Skale. "Na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go" (Ewangelia Mateusza 16, 18). Kościół to rodzina. I tak , jak rodzina, powinien być przesiąknięty miłością. "Daję wam nowe przykazanie: Kochajcie się wzajemnie; kochajcie jedni drugich tak, jak Ja was ukochałem. Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli jedni drugich darzyć będziecie miłością" (Ewangelia Jana 13, 34 - 35, tłum. EIB). To społeczność ludzi kierujący się miłością i odpowiedzialnością, troską o innych. "Jedni drugich brzemiona noście. W ten sposób wypełnicie Prawo Chrystusa." (List do Galatów 6, 2 - tłum. EIB). To społeczność ludzi, którzy czują się współodpowiedzialnymi za Kościół i jego służbę w świecie. "Kto sieje skąpo, skąpo też żąć będzie, a kto sieje obficie, obficie też żąć będzie. Każdy, tak jak sobie postanowił w sercu, nie z żalem albo z przymusu; gdyż ochotnego dawcę Bóg miłuje. A władny jest Bóg udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście, mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mogli hojnie łożyć na wszelką dobrą sprawę, Jak napisano: Szczodrze rozdaje, udziela ubogim, Sprawiedliwość jego trwa na wieki. A ten, który daje ziarno siewcy i chleb na pokarm, da i pomnoży zasiew wasz, i przysporzy owoców sprawiedliwości waszej; A tak ubogaceni we wszystko będziecie mogli okazywać wszelką szczodrobliwość, która za naszym przyczynieniem pobudza do dziękczynienia Bogu. Bo sprawowanie tej służby nie tylko wypełnia braki u świętych, lecz wydaje też obfity plon w licznych dziękczynieniach, składanych Bogu" (2. List do Koryntian 9, 6 - 12).

Kościół to nie jedno nabożeństwo w tygodniu, lecz bycie razem ze sobą na co dzień przed Bogiem. Jezus nie powołał instytucji, do której przedstawicielst przychodzi się raz na tydzień lub w określonych sprawach. Powołał Ciało, swoje Ciało, jeden żywy organizm. "Jedno ciało ma wiele członków. Nie wszystkie one spełniają to samo zadanie. Podobnie my, w swej wielości, stanowimy w Chrystusie jedno ciało. Natomiast każdy z osobna jesteśmy dla siebie członkami" (List do Rzymian 12, 4 - 5, tłum. EIB). Kościół to: "ty masz mnie - ja mam ciebie" a także: "świat ma nas". Kościół to układ, w którym nigdy nie jesteś sam - zawsze możesz pójść do brata czy siostry z każdą swoją sprawą, a także ty sam jesteś w podobny sposób otwarty na brata czy siostrę i na ich sprawy.Kościół jest rodziną, może nawet bardziej niż zwykła rodzina - tak samo, jak Bóg jest Ojcem znacznie bardziej niż nasi ziemscy ojcowie. Fundamentem Kościoła jest Chrystus Pan, a spoiwem między "żywymi kamieniami" jest miłość. Jeśli nie ma takich relacji, nie ma też prawdziwego Kościoła - tak, jak nie ma rodziny bez realnych więzi rodzinnych funkcjonujących na co dzień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz