poniedziałek, 26 grudnia 2016

Ster i żagiel

"Miłość jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa..." (1. List do Koryntian 13, 4) "[Miłość] nie jest porywcza..." (1. List do Koryntian 13, 5 - tłum. EIB)
Czasem tak bardzo trudno jest wytrzymać z ludźmi, których mamy w okół siebie! Ludzie są pyskaci, krnąbrni, głupi, aroganccy, natarczywi, irytujący... Ogólnie ludzie żyjący wokół mnie często doprowadzają mnie do szału i rozpaczy, bo mają w sobie ogromne pokłady przywar i grzechów. Czasem mam wielką ochotę strzelić kogoś w pysk, za to, jaki jest i jak się zachowuje, a potem mu poprawić z drugiej strony, aby lepiej zapamiętał sobie tą! Emocje czasem zbyt mocno we mnie "grają" i gdy spotykam się z czymś bardzo nieprzyjemnym, z czyimś ponadprzeciętnym grubiań-stwem i oszczerstwami na mój temat, moje serce zaczyna krzyczeć: "Ty chamie! Ty prostaku! Ty..." Zwykle bywa tak co najmniej po kilka razy w miesiącu, czasem częściej - po kilka razy w tygodniu. Na chwilę przynosi to wielką ulgę, gdy powiemy takiemu komuś wprost wszystko, co myślimy o nim i jego zachowaniu. Ale chwila, moment... Czy to przypadkiem nie ja sam tak często bywam pyskaty, krnąbrny, głupi, arogancki, natarczywy i irytujący? W dodatku bywam jeszcze pyszałkiem, któremu zdaje się, że już wszystko wie i rozumie, a ci w okół powinni słuchać wszystkiego i klaskać z uznaniem! Pewnie dość często bywam dla innych przykrym człowiekiem w ich otoczeniu - czasem nie można inaczej ze względu na prawdę, ale obawiam się, że często też bywam przykry zupełnie niepotrzebnie. Przepraszam!

"Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo łagodny" (Psalm 103, 8 - tłum. Biblia Tysiąclecia). "Wy bądźcie doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec w niebie" (Ewangelia Mateusza 5, 48 - tłum. EIB). "Bądźcie bardzo pokorni, łagodni i cierpliwi. Z miłością znoście nawzajem swoje słabości" (List do Efezjan 4, 2 - tłum. "Słowo Życia"). Emocje w naszym sercu są ogromnym żywiołem. One są nam "wgrane", gdyż są nam w życiu potrzebne. Bóg uczy nas miłości, by nią "wyważyć" nasze serce, by naszym emocjom "nałożyć uzdę". Miłość potrzebna jest nam do zapanowania nad emocjami, które bez niej stają się potęgą niszczącą. Bóg pokazał mi - poprzez moją wyobraźnię - bardzo wzburzone morze, a na nim żaglowiec z połamanymi przez żywioł masztami i strzaskanym sterem. Statek w takim stanie nigdzie nie popłynie - czeka go tylko katastrofa. Ten statek to jest moje i twoje serce, miotane przez sztorm naszych emocji, naszego gniewu - jeśli tylko zapomnimy o miłości. Miłość jest sterem i żaglem, jest niezbędna, by dążyć do celu, przezwyciężać trudności i nie tracić sił. "Hymn o miłości" apostoła Pawła to nic innego, jak "skrócony kurs" żeglowania przez życie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz