czwartek, 22 września 2016

Misterium życia

"Ty bowiem utworzyłeś moje nerki,
Ty utkałeś mnie w łonie mej matki.
Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie,
godne podziwu są Twoje dzieła"

(Psalm 139, 13 - 14)
Życie jest świętością, gdyż jest arcydziełem Boga. Gdyby ktoś chlusnął kwasem na obrazy Picassa czy Van Gogha, albo młotem uderzył w "Pietę" Michała Anioła, świat by zawrzał z oburzenia na taki wandalizm a ten, kto by to uczynił, zostałby osądzony i surowo ukarany. A czy człowiek nie jest więcej wart, niż obraz czy rzeźba? Każdy człowiek jest dziełem znacznie przewyższającym wszystko, cokolwiek ludzie są zdolni stworzyć. I tak właśnie powinniśmy się nazwzajem traktować - jeśli troszczymy się i chronimy dzieła rąk ludzkich, to tym bardziej powinniśmy w drugim człowieku widzieć cenne dzieło, musimy się troszczyć i chronić siebie nawzajem, każdego człowieka. 

Jednak zwolennicy prawa do zabijania (aborcji) mówią: "płód to nie człowiek, podobnie jak żołędź to nie dąb". Proste pytanie: kiedy więc człowiek staje się człowiekiem? Na to pytanie nie potrafią oni udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Różnorodność opinii jest niesamowita, gdyż... nie ma naukowych metod określenia kiedy płód staje się człowiekiem. Gdy próbują to określić, odchodzą od biologii i medycyny i zaczynają się posługiwać filozofią. A filozofia... cóż... Bywali i tacy filozofowie, którzy początek człowieczeństwa przesuwali nawet na kilka lat po urodzeniu, a nawet wielu ludzi w ogóle nie uważali za ludzi, a przynajmniej nie za ludzi w pełnym tego słowa znaczeniu. Jeśli dziś ktoś mówi: "płód to nie człowiek", to trzeba przypomnieć, że kiedyś głoszono: "murzyn to nie człowiek"! Traktowanie nienarodzonych jako "zlepek komórek", jakby byli tylko czymś a nie kimś, odmawianie im prawa do bycia człowiekiem i pogardliwe określanie "płodem" czy "zygotą", nie różni się w gruncie rzeczy wcale od rasizmu - jest tak samo podłe i nieludzkie.

Skoro nie można określić w którym momencie człowiek staje się człowiekiem, to znaczy, że to nie człowiekowi dane jest decydować o człowieczeństwie, lecz jedynie Bogu, który wszystko stworzył i nas życiem obdarzył. Myślę, że człowiek staje się człowiekiem, gdy pojawia się dusza, a tylko Bóg wie, kiedy to następuje - jest to misterium, w które my nie mamy wglądu. Skoro nie można wskazać momentu, gdy "zlepek komórek" staje się człowiekiem, to pozostaje tylko uznać, że to malutkie ciałko w łonie matki to po prostu istota, godna miłości i ochrony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz