środa, 21 września 2016

Jak zaspokoić pragnienie pokoju?

" [...] Dzień Pana przyjdzie jak złodziej w nocy. Gdy będą mówić: pokój i bezpieczeństwo, wtedy - niczym bóle na rodzącą kobietę - przyjdzie na nich nagła zguba i nie umkną" (1. List do Tesaloniczan 5, 2 - 3 - tłum. przekład literacki EIB)
Każdego dnia media informują nas o wojnach, zamachach, cierpieniach. Ten świat nie jest spokojnym miejscem. My, Polacy, mamy szczęście, że żyjemy w spokojnym kraju, że nie musimy się kryć przed nadlatującymi bombami i że nie świszczą nam nad głową karabionowe kule. Miliony innych ludzi nie mają tego szczęścia. Musimy być też świadomi tego, że nasz spokój i komfort mogą któregoś dnia się skończyć, że demony wojny przypomną sobie o naszym kraju nad Wisłą. Codziennie słyszymy o wojnach i przemocy i naturalne jest, że pragniemy, aby to ustało, że pragniemy pokoju.

Pragnienie to w sposób naturalny łączy ludzi o różnych przekonaniach i wierzeniach. Nawet w sercach wielu pogan jest szlachetne pragnienie, by świat ten uczynić piękniejszym i spokojniejszym, by ludzie mogli odetchnąć, żyć bez strachu w swych domach. Nie ma nikogo, kto pragnąłby pokoju bardziej, niż Bóg - bo wszelki zamęt i wszelkie wojny zostały wniesione na ten świat przez diabła. Póki trwa jednak ten świat, pokój nie jest możliwy, gdyż ludzie tkwią w pogaństwie i grzechu - nie może być pokoju, bowiem ludzie nie chcą zerwać z diabłem i powrócić do Boga. Mamy tylko spokojne rejony świata i spokojne czasy, ale nie mamy pokoju i mieć nie będziemy. Ludziom wydaje się, że przez dialog i jedność można zbudować nowy świat. Ba! Wielu myśli, że pokój jest możliwy bez Boga, a nawet, że... Bóg i wiara są przeszkodą na drodze do pokoju. Wszystkie nasze wysiłki i rozmowy pokojowe nie odnowią tego świata i nie zapanujue pokój. To stanie się dopiero, gdy nadejdzie dzień sądu, kiedy to Bóg pośle w ogień diabła i zatwardziałych pogan i grzeszników, a nowy świat odda ludziom, których serca zostały przemienione, którzy uwierzyli i zostali zbawieni.

Pragnienie pokoju jest z pewnością szlachetnym dążeniem. Pierwsze jednak, co trzeba uczynić, to zawrzeć pokój z Bogiem, a potem wzywać innych, by uczynili to samo - iść do ludzi w tym świecie i głosić Ewangelię. Pokój z Bogiem jest jedynym pokojem, jaki możemy mieć w tym świecie - nie jest on naszym osiągnięciem, lecz jest nam darowany. Każdy poganin i grzesznik powinien usłyszeć o Bogu i możliwości pojednania się z Nim, zawarcia tego pokoju. Gdy słyszę o kolejnych spotkaniach pomiędzy wyznawcami Chrystusa i poganami, których hasłem jest "pokój", to zawsze pojawia się myśl: OK, ale czy poganom i grzesznikom jest głoszona Ewangelia, czy jest kładziony fundament pod prawdziwy i trwały pokój, jaki mogą mieć już teraz z Bogiem i którym będą mogli się rozkoszować w przyszlym świecie? Czy Dalaj Lama od kogokolwiek usłyszał: "uwierz w Jezusa Chrystusa i ochrzcij się"? Jeśli nie jest głoszona Ewangelia, jeśli nie ma prób poruszania ludzkich serc i pociągnięcia ich do Boga, to wspólne rozmowy o pokoju nie mają absolutnie żadnego sensu, są stratą czasu.

Dialogowanie takie potrafi też przekształcić się w coś znacznie gorszego i gorszącego: w akceptację pogaństwa, bratanie się z poganami czy nawet (coraz częściej) wspólne modły. Tylko DO KOGO są zanoszone te modły przez ludzi, którzy mają nawet krzyże na piersiach, jeśli Bóg nie chce mieć nic wspólnego z demonami, które czczą poganie? Bóg mówi: "Przestańcie wprzęgać się w nierówne jarzmo z niewierzącymi. Cóż za towarzystwo sprawiedliwości z bezprawiem? Co za wspólnota światła i ciemności? Co za harmonia między Chrystusem a Beliarem? Gdzie częśc wspólna wierzącego z niewierzącym? Jak zgoda między przybutkiem Boga a bóstwami? My przecież jesteśmy przybytkiem żywego Boga..." (2. List do Koryntian 6, 14 - 16 - tłum. przekłąd literacki EIB). Jest paradoksem, że diabeł zastawia na nas pułapkę z szyldem: "POSZUKIWANIE POKOJU"! Diabeł oferuje nam "pokój" na swoich warunkach - pakt, cyrograf. My zaś, jeśli pragniemy prawdziwego pokoju, musimy wojować każdego dnia, uzbrojeni w krzyż Chrystusa i Słowo Boże.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz