środa, 7 września 2016

Droga, prawda i życie

"Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie! W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli. I dokąd Ja idę, wiecie, i drogę znacie. Rzekł do niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz, jakże możemy znać drogę? Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie" (Ewangelia Jana 14, 1 - 6)

Gdy trafiłem na to zdjęcie, nie mogłem się nie uśmiechnąć. :) Ten przedziwny wrak, pewnie pozostawiony gdzieś na pustkowiu, jest wielce oryginalną pamiątką po ciekawych ludziach i ciekawych czasach. Były to lata 60-te i początek 70-tych, czas wielkich, kulturowych przemian wśród młodych, epoka hipisów i świetnego folk-rocka. Właściwie nie były to przemiany kulturowe, lecz kulturowa rewolucja, bunt przeciw światu, przeciw skostniałym strukturom, przeciw przemocy i wojnom. Rewolta ta - trzeba powiedzieć otwarcie - wywołana została i sterowana była przez ludzi niegodziwych, którzy wyeksportowali na zachód demoniczne wierzenia i praktyki z Azji, okultyzm i narkotyki. Byli jednak wśród hipisów i tacy, którzy wbrew temu wszystkiemu poszli w inną drogę. Ich hasłem było "ONE WAY", a drogą tą był Jezus. Nie wstydzili się przyznawać do Niego, śpiewać o Nim i głosić Jego Ewangelię swym zbuntowanym rówieśnikom. Patrzę z uśmiechem na tego starego grata, bo... chętnie bym ruszył w drogę do ludzi, tak właśnie w stylu "Jesus people", jak sami siebie określali chrześcijańscy hipisi.

Chrystus jest DROGĄ, po której możemy stąpać pewnie. DROGĄ, która... sama nas prowadzi do celu, którym jest Bóg. Potrzeba tylko, byśmy pilnowali kursu, nawigując przez życie według Słowa Bożego, baczyli na zawarte w nim drogowskazy. Chrystus jest PRAWDĄ, która czyni nas wolnymi i uskrzydla. Prawda jest niczym wiatr, który ma moc nadać nam prędkość i siłę, byśmy mogli przebijać się przez naszą codzienność. Chrystus jest wreszcie ŻYCIEM - jest tym, za którego sprawą jesteśmy odrodzeni, który żyje w nas, dzięki czemu jesteśmy bardziej żywi niż ci, którzy wprawdzie oddychają i chodzą, lecz nie znają Pana - bo Chrystus jest sam w sobie ŻYCIEM.

Chrystus jest JEDYNĄ DROGĄ. 
Chrystus jest CZYSTĄ PRAWDĄ. 
Chrystus jest PEŁNIĄ ŻYCIA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz