środa, 3 sierpnia 2016

Miłość

Być chrześcijaninem zawsze oznacza być za życiem. Chrześcijanin - tak z przyczyn czysto humanitarnych, jak i przede wszystkim duchowych - musi być "prolajferem". Nie ma innej opcji! Słowo Boże mówi: "Nie morduj!" (2. Księga Mojżeszowa 20, 13 - tłum. Tora Pardes Lauder), ale nawet gdyby miało to nie obejmować nienarodzonych, to mówi także: "Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi.  I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich" (1. Księga Mojżeszowa 1, 26 - 27). Zaś Dawid wyśpiewywał taką pieśń wdzięczności: "Ty bowiem utworzyłeś moje nerki, Ty utkałeś mnie w łonie mej matki. Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie, godne podziwu są Twoje dzieła." (Psalm 139, 13 - 14).

Życie jest cudem! Już dawno obalono baśnie o początkach życia, jakoby było ono z przypadku. Jesteśmy stworzeniami, które zostały stworzone przez Boga - skażonymi wprawdzie śmiertelnie przez grzech, i czasem nawet w buncie przeciwko Ojcu kwestionującymi istnienie Stwórcy, lecz jednak jego najdoskonalszym dziełem. Jeśliby więc wiara nie łączyła się z najgłębszym szacunkiem do życia, nie byłaby wcale wiarą, a raczej pewną ideologią, zespołem przekonań po części tylko nawiązujących do wiary. Czy może być uznany za wielbiciela sztuki ktoś, kto obraz mistrza zrywa ze ściany, łamie ramy, depcze płótno i wyrzuca na śmietnik? Nie. I to samo się tyczy chrześcijaństwa i kwestii aborcji lub eutanazji. Ponieważ jesteśmy zakochani w Bogu, jesteśmy zakochani także w jego stworzeniu, człowieku. Jesteśmy też powołani do tego, by powstrzymywać ręce szaleńców, którzy niszczą arcydzieła Boga - tak, jak ktoś powinien koniecznie powstrzymać tych, którzy niszczą piękne obrazy (a przecież tak prymitywne w porównaniu z człowiekiem!). Miłość do człowieka jest naturalną konsekwencją miłości do Boga i nie może być inaczej!

Każdy człowiek jest cudem - choćby ułomny i "pokraczny". Każdy człowiek jest też darem dla innych. Czasem ciężkim i ekstremalnie trudnym do udźwignięcia, lecz zawsze darem. Czasem właśnie ten najcięższy i najtrudniejszy dar okazuje się największym błogosławieństwem dla tego, któremu jest dany - wszystko zależy nie od skali trudności i bólu, z jakim przychodzi się zmierzyć, lecz od tego, jak go przyjmujemy. Jeśli zdecydujemy się na miłość, będzie on doskonalił miłość i nasze serce. Miłość tak obciążona może tylko wzrastać, a przez to ciężar przestaje być ciężarem. Każdy człowiek jest też wyzwaniem, zadaniem do wykonania, a z tego, jak go przyjmiemy i co uczynimy trzeba będzie kiedyś zdać sprawę przed Bogiem. W gruncie rzeczy bowiem kiedyś, gdy nadejdzie czas sądu, Bóg zapyta ludzi tylko o jedno, o MIŁOŚĆ, bowiem każde z danych nam słów i przykazań skoncentrowane jest na MIŁOŚCI.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz