niedziela, 24 lipca 2016

Roztropni i niewinni

"Oto Ja posyłam was jak owce między wilki, bądźcie tedy roztropni jak węże i niewinni jak gołębice" (Ewangelia Mateusza 10, 16)
Chrześcijańska misja na tym świecie jest pewnego rodzaju "grą wojenną". Jesteśmy posłani do tego świata jako Armia Pana, a świat ten jest terenem bitwy. Napotykamy na nim zasieki duchowych pułapek, bunkry zatwardziałych serc, miny grzesznych pokus. Zostaliśmy posłani, by iść do przodu, do ludzi i by pozyskiwać ich dla naszego Pana. Jesteśmy narażeni na wiele niebezpieczeństw - musimy liczyć się nawet z utratą życia w tej walce. Powinniśmy wykazywać się mądrością i sprytem, nie tylko by przetrwać, ale zdobywać. Musimy być dobrze przygotowani, uzbrojeni w Słowo Boże, mieć przemyślaną taktykę a także wyrobić w sobie umiejętności kluczenia i szukania najmniejszej drogi dostępu do dusz ludzkich. Bóg potrzebuje "cwaniaków", którzy nie tylko będą dobrze wyposażeni, czyli będą dobrze znali Słowo Boże, lecz także będą umieli się nim świetnie posługiwać i będą umieli "podchodzić ludzi" tak, by pozyskiwać słuchaczy. Potrzebujemy umieć "kombinować na potęgę", wyszukiwać najmniejszą szczelinę, najwęższą drogę, którą możemy się przecisnąć, a gdy trzeba, wyrąbywać szlak.

Aby być dobrymi wojownikami, musimy w pierwszym rzędzie walczyć wciąż o samych siebie, by być czystymi przed Bogiem i ludźmi, by nasze życie było świadectwem wiary. Musimy się wystrzegać tego, co może nas obciążać. Musimy zawsze opierać się na prawdzie i pielęgnować świętość.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz