wtorek, 7 czerwca 2016

Zagubieni, zaślepieni...

"Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę. Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. Mienili się mądrymi, a stali się głupi" (List do Rzymian 1, 18 - 22)
Dotarła dziś do mnie, poprzez "media społecznościowe", taka oto grafika. Jej autor mówi nam: "Ty nie wierzysz w to, co ludzie sprzed 2000 lat mówią o tym, co stało się 2000 lat temu, ale wierzysz w to, co ktoś z 2015 roku powiedział o tym, co stało się 4 miliardy lat temu?"

O tak! To jest wielkim absurdem naszych czasów. Bardzo często spotykam ludzi, którzy śmieją się, gdy mówi się o Bogu, który, przybrawszy postać człowieka, żył pośród nas, za nas umarł i zmartwychwstał. Relacje naocz- nych świadków (!) nazywają "mitami" i "bujdami". Równocześnie zaś ślepo wierzą w z "big bang" gdzieś u zarania dziejów świata, w samoistne uformowanie się gwiazd i planet oraz w samoistne przekształcenie się materii nieożywionej w ożywioną, w nieskończony ciąg zadziwiających "przypadków" (ewolucję) prowadzących do pojawienia się życia na świecie, w tym także człowieka. A przecież te przekonania, które nazywa się "naukowymi" oparte są głównie na pewnej filozofii i przypuszczeniach! Bo nikt z nas, ludzi przy tym nie był. Jeden jest tylko taki, który był przy powstawaniu świata i przemawia do nas jako ten, który WIE. Ba! On sam go stworzył! To Bóg. Ale z niego głupcy się śmieją! Bo na oczach wielu jest jakby łuska, przez co wierzą w baśnie i pokrętne domysły, a nie widzą prawdy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz