piątek, 24 czerwca 2016

Najcenniejszy skarb

"Teraz więc pozostaje wiara, nadzieja, miłość, te trzy; lecz z nich największa jest miłość" (1. List do Koryntian 13, 13)
Właśnie te słowa przyszły mi na myśl po wysłuchaniu bolesnej historii jednej z jazydzkich dziewcząt z Iraku, uprowadzonej przez muzułmańskich bandytów z ISIS. Stała się ona jedną z wielu seksualnych niewolnic. Trafiła do domu jednego z bandytów i tam była więziona i gwałcona, a także zaszła w ciążę.

video
źródło materiału: o2.pl

Moją uwagę zwracają jej słowa o tym, jak w rozpaczy chciała zabić dziecko, które zostało poczęte w skutek gwałtu. Wierzę jej, że bardzo cierpiała myśląc o tym, że nosi w swym łonie dziecko bandyty i pewnie kolejnego takiego bandytę. O takich problemach mówi wielu zwolenników liberalizacji prawa aborcyjnego. Traktują oni dzieci nienarodzone jako zlepki komórek, niegodne miłości i mówią: "trzeba nie mieć serca, by skazywać zgwałconą kobietę na cierpienia związane z ciążą i porodem dziecka, które jest owocem gwałtu i które przypomina o tym, co przeszły".

Współczuję tej jazydzkiej dziewczynie zło, przez które przeszła i modlę się o to, by zło to zamieniło się w dobro, by te złe doświadczenia mobilizowały ją do czynienia dobra i walki o lepszy świat. Jeszcze będąc w niewoli odniosła ona wielkie zwycięstwo. Stało się to, gdy pokochała to dziecko, które się w skutek gwałtu zostało poczęte i które zmuszona była urodzić wbrew sobie. Miłość i dobroć serca jest także w ludziach, którzy nie znają Chrystusa. Podziwiam tą dziewczynę, bo choć nie zna Boga, ma miłujące, dobre serce - serce matki.

Pokazuje ona nam wielkie serce, choć poranione, lecz gorące. Prawdziwe, bardzo piękne serce serce! A cóż pokazują nam proaborcyjni agitatorzy i te wszystkie kobiety, mówiące wciąż: "ja i moje prawa"? Kamienne serca, martwe i zimne jak lód! Ta młoda Jazydka zawstydza te wszystkie krzyczące kobiety z naszych ulic, chodzące na demonstracje z wieszakami w dłoniach, bo żadna z nich nie wycierpiała tego, co wycierpiała ona. Ta młoda dziewczyna z Iraku ma w sercu prawdziwy skarb: miłość! Puste i martwe serca nie mogą się równać z poranionym sercem tej młodziutkiej Irakijki. Miłość jest najcenniejszym skarbem. Modlę się też, by miłość poprowadziła ją też dalej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz