wtorek, 9 lutego 2016

Żyj zdrowo!

"Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle" (Ewangelia Mateusza 10, 28)
W moim mieście otwarto niedawno nowy sklep ze zdrową żywnością. W innym miejscu miasta podobny sklep działa już od czterech lat. Coraz częściej także w sklepach "wielkopowierzchniowych" są działy ze zdrową żywnością. Żyjąc wśród ludzi, rozmawiając z nimi, zauważam, że coraz więcej osób przywiązuje znaczenie do tego, co spożywają i w jakiej są kondycji. Nawet doradzają: powinieneś ograniczyć te produkty, a spożywać więcej tych, a tych to w ogóle unikaj... Biegają, chodzą "z kijkami", pływają, jeżdżą na rowerze, nawet "morsują" (oj, jak widzę ludzi kąpiących się w przeręblach, to... brrrrrrr!). Bardzo pięknie! I to, że się troszczą o innych i doradzają jak żyć zdrowiej, też jest chwalebne. Gdyby tylko z równym zapałem, co o ciało, troszczyli się w swe dusze! Możesz być wysportowany i zdrowo się odżywiać - i ma to z pewnością wpływ na to, jak się czujesz i możesz uchronić się przed wieloma dolegliwościami, ale... i tak kiedyś umrzesz, a wówczas nie będzie miała żadnego znaczenia kondycja twojego ciała, a jedynie kondycja twojej duszy!

W zacytowanym na wstępie fragmencie Jezus mówił o prześladowaniach, jakich doświadczą uczniowi, ale też pokazuje, że dusza ma znacznie większe znaczenie, niż ciało. Nasze ciało i tak jest skazane na zniszczenie. Ono stopniowo coraz gorzej funkcjonuje już za naszego życia, a nadejdzie taki moment (o ile Pan nie przyjdzie pierwej), że nasze serce zatrzyma się, a wszystko to, o co tak się troszczyliśmy - uprawiając sporty i zdrowo się odżywiając - rozsypie się i pozostanie tylko dusza, która będzie czekała jakby w uśpieniu na powrót Pana. Dobrze czyni ten, kto dba o zdrowie i życie, ale źle czyni ten, kto dba o zdrowie i życie, lecz nie troszczy się o stan swojej duszy, żyjąc w grzechu, jakby Boga nie było i jakby zasady moralne ustanowione przez Boga nic nie znaczyły. Miliony ludzi, którzy prowadzili bardzo niezdrowy tryb życia, będzie zbawionymi, bo kochali Pana i pielęgnowali własną duszę poprzez posłuszeństwo Jego Słowu i modlitwę - dostaną ciała nowe, piękne i zdrowe. Miliony innych, którzy każdy dzień zaczynali od biegania, bardzo dbali o to, co mają na talerzu, a wieczorem chodzili na basen lub siłownię pójdzie na zatracenie z powodu swej zaniedbanej duszy, zachwaszczonej przeróżnymi grzechami - ich ciała zostaną zniszczone.

Wniosek? Chcesz mieć piękne i zdrowe ciało po wsze czasy? Pielęgnuj swoją duszę! Ciału dobrze zrobi godzina uprawiania sportu każdego dnia - duszy dobrze zrobi godzina modlitwy każdego dnia. Ciału dobrze zrobi zdrowe odżywianie - duszy dobrze zrobi medytacja nad "pokarmem duchowym", Słowem Bożym. Co więcej: już dawno udowodniono, że dobra kondycja duchowa, pobożne życie, przekłada się też na nasze zdrowie i życie doczesne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz