wtorek, 16 lutego 2016

Bóg pokoju

"Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi" (Ewangelia Mateusza 5, 9 - tłum. "Biblia Tysiąclecia") "Włóż miecz swój do pochwy; wszyscy bowiem, którzy miecza dobywają, od miecza giną" (Ewangelia Mateusza 26, 52) "Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie" (List do Rzymian 18, 21)
Nie jest łatwo wśród ludzi temu, kto głosi Chrystusowy pokój i pojednanie. Jest tak, ponieważ wielu ludzi ma serce potwornie zniszczone przez zło i zachowują się jak szaleni. Umysły ich są zmącone a usta pełne jadu. "Albowiem z obfitości serca mówią usta" (Ewangelia Mateusza 12, 34). Jeśli demon, który stał się samym jadem, posiadł ich serca, to czegóż się spodziewać, gdy zaczynają oni mówić to, co mają w swych sercach? Są gotowi walczyć z każdym i o wszystko - i jeszcze z przekonaniem mówią, że "ich walka jest słuszna" i "Bóg ją popiera". Na marginesie: hitlerowcy też na swoich pasach mieli napis "Gott mit uns" - "Bóg z nami" i wielu myślało, że faktycznie tak jest.  Ten, kto na tym świecie chce mówić o pokoju, miłości i przebaczeniu, musi być gotowy na to, że stanie się celem diabelskich ataków, dokonywanych za pośrednictwem ludzi, bowiem diabeł kocha wojnę. Tymczasem Bóg miłuje pokój.

Czasem ktoś mówi o "sprawiedliwej wojnie"... Lecz jeśli na wojnie giną niewinni, to czyż może być uważana za "sprawiedliwą"? I niby kto niby ma prawo decydować o jej "sprawiedliwości"? Który człowiek jest na tyle sprawiedliwy by orzekać o tym, co jest sprawiedliwością? "Nie ma ani jednego sprawiedliwego, nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga; wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego" (List do Rzymian 3, 10 - 12). Jedno tylko możemy robić - bronić swego kraju i domów, gdy naciera nieprzyjaciel, lecz nie wolno wszczynać żadnych wojen, ani wysuwać agresywnych roszczeń. Diabeł jest wodzem serc dążących do konfliktów i wojen. Gdy ktoś mówi o potrzebie wojny i zdobywania, albo pomszczenia krzywd - jest to orędzie diabelskie. Bóg zaś jest wodzem serc żądnych pokoju - i On wzywa do pokory, przebaczenia i miłowania. Tam, gdzie w sercu jest miłość i pokora - która umniejsza własne "ja" i "moje" - nie ma już miejsca na wojenne pragnienia.

4 komentarze:

  1. cytuję : " Jedno tylko możemy robić - bronić swego kraju i domów, gdy naciera nieprzyjaciel, lecz nie wolno wszczynać żadnych wojen, ani wysuwać agresywnych roszczeń "

    gdzie jest takie pozwolenie ?? W Biblii go nie ma. Natomiast czytam jedynie o możliwości ucieczki, ale nigdy walki nazywanej obroną swego kraju, domu itp.

    "owce między wilkami" - owce nie potrafią się same obronić. Jeśli pasterz nie obroni ich to same nic nie zrobią i tak samo uczniowie nie mogą działać na wzór tego świata - a ludzie ze świata też mają mowę o obronie kraju i swych domów.

    uczniowie są pielgrzymami, są gośćmi, wychodźcami i nie mają tu domów. Tzn mają ale nie mają w sercu, nie powinni mieć w sercu, więc co tu bronić ?? Włos z głowy nie może spaść nam bez przyzwolenie Chrystusa, więc pozostaje nam jedynie ucieczka jeśli to możliwe.


    nie ma pozwolenia na żadną obronę kraju i domu, bo to nie jest żadna obrona ale walka tylko inaczej nazywana.

    "bądźcie niewinni jak gołębice " - podejmując jakąkolwiek walkę przestajemy być owcami i gołębicami i nie ufamy Chrystusowi że wszystko ma pod kontrolą, że mamy dom w niebie, że mamy obietnicą zmartwychwstania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie się zgadzam, ale chodzi o to, że obrona (!) nie jest grzechem. Takie porównanie: mężczyzna napada dziewczynę / kobietę i próbuje zgwałcić. Ma mu ulec, czy też może go kopnąć "w czułe miejsce" albo zrobić cokolwiek innego? Jeśli broniąc się, zabije, to czy jest to grzech? czy jest winna jego śmierci? Uważam, że nie. Słowo Boże nie każde zabijanie nazywa grzechem - w Dekalogu nie mamy "nie zabijaj", ale "nie morduj". Natomiast zgadzam się, że znacznie lepiej jest się powstrzymać i wycofać, albo lepiej: głosić napastnikowi Ewangelię! :)

      Usuń
    2. jeśli człowiek bierze miecz w rękę i tak się "broni" to jest to grzech, bo jest to sprzeczne z wolą Pana, z tym czego nauczał, tak On sam jak i apostołowie.


      jakie broniąc ?? co masz na myśli, chwytam za nóż i się "bronię" ?? - czym różni się twoja postawa od "obrońców" tego świata ??

      , jeśli ktoś kogoś gwałci itp to można pomóc, bez zabijania, bez grzesznego postępowania, ale do tego trzeba mądrości Bożej, napełnienie duchem, zaufania do Pana.


      chrześcijanie nie walczyli z Rzymianami, chrześcijanie nie "bronili" Jerozolimy gdzie były i kobiety i dzieci, ale mieli wyjść stamtąd i uciekać w góry.

      Gdy Jerozolima miała być obrócona w gruzy a jej mieszkańcy - w większości wymordowany - w tym kobiety i dzieci, to Jeremiasz nie chwytał za miecz, nie "bronił" ich.

      chwytanie za miecz, postępowanie wg metod tego świata a mówienie że to tylko "obrona" , "wojna sprawiedliwa" to to samo co chciał zrobić Jan i Jakub gdy chcieli sciągnąć ogień jak Eliasz - co Pan powiedział to zapewne wiesz ...


      " Kto jest przeznaczony na śmierć - na śmierć, kto pod miecz - pod miecz, kto na głód - na głód, a kto na wygnanie - na wygnanie " - tak samo będzie z Polską, jeśli dojdzie do wielkich wojen. My nie mamy chwytać za miecz i "bronić", bo to nie żadna obrona, ale sposoby starego człowieka, brak zaufania że Chrystus dopuścił to i kontroluje i ma moc zachować kogo chce zachować. A kto na śmierć to na śmierć - pomóc oczywiście można - udzielić schronienia, nakarmić, głosić Ewangelię itp ale nigdy nie można chwytać za miecz. Kto mieczem wojuje od miecza zginie - jak mówi Pismo - "tu okaże się wiara" - jeśli chwycisz za miecz, to popełnisz zło i wiedząc o słowach Chrystusa o mieczu, czy nie spadnie on na twoją głowę ?? zastanów się nad swoimi przemyśleniami i co innym przekazujesz w tym temacie bo to nie jest duch Chrystusowy, to nie jest droga Pana.

      , pozdrawiam

      Usuń
    3. Proszę o cytat z Biblii, gdzie jest to zdefiniowane jako grzech. :) Sam pytam i sam odpowiadam: NIE MA TAKIEGO FRAGMENTU! Bóg nigdzie nie nazywa tego grzechem, więc i my nie możemy tak tego określić. :)

      Usuń