środa, 13 stycznia 2016

Kompetencje

Aby mówić w sposób kompetentny o fizyce trzeba być fizykiem lub przynajmniej znawcą fizyki. Aby mówić w sposób kompetentny o chemii trzeba być chemikiem lub przynajmniej mieć solidną wiedzę z zakresu chemii. Aby mówić w sposób kompetentny o astronomii... itd.

Na tej samej zasadzie, aby mówić w sposób kompetentny o wierze i sprawach duchowych, trzeba być najsampierw człowiekiem wiary i modlitwy, który na co dzień żyje nie tylko w tym fizycznym świecie, który nas otacza, ale również i przede wszystkim w otoczeniu bytów zupełnie niefizycznych, w świecie jak najbardziej realnym - choć niczego w nim nie możemy dotknąć, poczuć, wyliczyć -  w "świecie ducha". By mówić o Biblii, może nie trzeba być od razu wielkim biblistą po renomowanych uczelniach (choć może być to nader przydatne!), ale trzeba ją najpierw gruntownie poznać poprzez czytanie i zrozumienie poprzez modlitwę, czyli... rozmowę z Autorem, który objaśnia z chęcią człowiekowi to, co ten wcześniej przeczytał. Ktoś kiedyś bardzo fajnie to nazwał Szkołą Biblijną Ducha Świętego - chodzi się do niej przez całe życie, każdego dnia, a jednak poznanie nie jest nigdy całkowite. Nie różni się to w gruncie rzeczy zbytnio od studiowania fizyki, chemii lub astronomii, bowiem jest to tak samo zdobywaniem wiedzy. Są ludzie, którzy pomimo, że nigdy nie ukończyli żadnych formalnych studiów,zyskali tak wielką mądrość dzięki Słowu Bożemu i Duchowi Świętemu, że wielcy profesorowie tego świata do nich powinni przychodzić po nauki!
"Wy jesteście z niskości, Ja zaś z wysokości; wy jesteście z tego świata, a Ja nie jestem z tego świata" (Ewangelia Jana 8, 23) "Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi" (Ewangelia Jana 15, 19)
Chrześcijanin nie jest człowiekiem z tego świata. Chrześcijanin jest człowiekiem wybranym i podniesionym na "wyższy poziom" życia przez Tego, który - jak sam o sobie powiedział - nie jest z tego świata. Tym przewyższa innych, że wiedza, którą gromadzi, pochodzi z obu światów - materialnego i duchowego - podczas gdy inni są ograniczeni tylko do jednego. Wiedza z jednego tylko świata - tego "w dole" - nigdy nie może być kompletna. Nawet w badaniach nad dziejami świata, fizyką, chemią, astronomią, biologią, naukowcy w pewnym momencie zawsze staną bezradni, jeśli brakuje im wiary i wiedzy "z wysokości". Jeśli ta wiedza "z tego świata" potrzebuje być uzupełniona o elementy wiary, by być dopełniona, to gdy mówimy o sprawach wiary, sprawach duchowych, to większość naszej wiedzy i doświadczenia, byśmy mogli być kompetentni, musi być z tego świata "wyższego", duchowego. Wiedza, którą możemy zdobyć "ludzkimi środkami" - poprzez studiowanie i badanie, poznawanie historii, kultury i filozofii - jest wiedzą bardzo przydatną, ale wielce niekompletną i nie czyni człowieka zupełnie kompetentnym, by mówić o Bogu, Biblii i sprawach wiary. Poznanie i kompetencje zyskujemy, gdy z wiarą trwamy przy Bogu. A jeśli tak, to czyż możemy oczekiwać od ludzi tego świata, których możliwości poznania i zrozumienia są ograniczone, że to pojmą?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz