sobota, 30 stycznia 2016

Bądź jak...



Nie potrafię się nie uśmiechnąć... :) To dobrze, że mamy utalentowanych, pomysłowych Braci i Siostry, którzy nie boją się i potrafią dobrze wykorzystać współczesne, i szybko zmieniające się trendy pop-kulturowe. Wciąż brzmią mi w uszach słowa znanego brytyjskiego muzyka, Sala Solo, który wielkim błędem, jaki popełniają chrześcijanie, określił nieumiejętność, czy wręcz niechęć do wykorzystywania w celach ewangelizacyjnych, współczesnych trendów i modnych wśród młodych sposobów przekazu myśli / idei. Choć może tzw. pop-kultura nie do końca pasuje do "wnętrza" Kościoła - a przynajmniej nie powinna w nim dominować - to jednak doskonale nadaje się do użycia na zewnątrz.

Gdy patrzę na tą grafikę, przypomina mi się znany opis z początków Kościoła: "...gdy więc powstał ten szum, zgromadził się tłum i zatrwożył się, bo każdy słyszał ich mówiących w swoim języku. I zdumieli się, i dziwili, mówiąc: Czyż oto wszyscy ci, którzy mówią, nie są Galilejczykami? Jakże więc to jest, że słyszymy, każdy z nas, swój własny język, w którym urodziliśmy się? Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei i Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii i Pamfilii, Egiptu i części Libii, położonej obok Cyreny, i przychodnie rzymscy, zarówno Żydzi jak prozelici, Kreteńczycy i Arabowie - słyszymy ich, jak w naszych językach głoszą wielkie dzieła Boże" (Dzieje Apostolskie 2, 6 - 11). Uczniom zostało dane w tym momencie narzędzie, które pozwoliło im na oddawanie chwały Bogu tak, by byli rozumiani przez innych ludzi ze swego otoczenia, by docierał do nich boży intelektualny przekaz zawarty w tym, co wypowiadali uczniowie. Słowo "język" jest zasadniczo synonimem słowa "mowa" - język to przede wszystkim narząd w naszych ustach, niezbędny m.in. do mówienia właśnie. Ale w wymiarze nieco bardziej abstrakcyjnym "język" to w ogóle narzędzie / sposób przekazu idei. "Językiem" może być nie tylko mowa, ale i gesty a także sztuka - malarstwo, muzyka, rzeźba, które również są narzędziami przekazu idei. Także internetowe "memy" - choć pewnie dalekie od sztuki - to także pewnego rodzaju "język", którym warto się posługiwać, by głosić Dobrą Nowinę. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz