wtorek, 8 grudnia 2015

Człowiek - arcydzieło Boskiego Mistrza

"Ty bowiem utworzyłeś moje nerki, Ty utkałeś mnie w łonie mej matki. Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie, godne podziwu są Twoje dzieła." (Psalm 139, 13 - 14 - tłum. Biblia Tysiąclecia)
Życie człowieka jest święte, od samego początku zaistnienia, jako dzieło Boga. Gdyby ktoś wtargnął do pracowni znakomitego malarza lub rzeźbiarza i zaczął niszczyć powstające tam dzieła sztuki, myślę, że większość ludzi nie kryłaby oburzenia. Sprawcę by schwytano, osądzono i umieszczono w więzieniu, jako złoczyńcę, lub szpitalu psychiatrycznym, jako obłąkanego. Tymczasem wtargnięcie do pracowni Boga, którym jest łono kobiety, i niszczenie jego arcydzieła, którym jest człowiek jest nazywane "prawem kobiety" i usprawiedliwiane na wiele różnych sposobów.

Od wielu lat zastanawia mnie fakt, że ci sami ludzie i te same media, którzy lobbują na rzecz aborcji, są zwykle równocześnie w pierwszym szeregu tych, którzy bronią praw zwierząt. Rozpaczają nad losem biednych piesków i kotków, a także sprzeciwiają się wycinaniu drzew i są w ogóle bardzo pro-eko. Czasem nawet promują, nawet dość agresywnie, wegetarianizm, istnienie rzeźni, a także polowania, oraz spożywanie mięsa nazywając "barbarzyństwem". W tych dniach prezydent Słupska, Robert Biedroń, zapowiedział, że przed słupskim ratuszem nie stanie tradycyjna choinka - znak Bożego Narodzenia, bo nie chcą wycinać żywych drzew. Fundacja Pro - Prawo do Życia odpowiedziała dzisiaj na to w sposób następujący:

Jestem za ochroną życia. Jestem za ochroną przyrody i za traktowaniem zwierząt z miłością i szacunkiem - co wcale nie znaczy, że jestem wegetarianinem i przeciwnikiem myślistwa. Jestem też za ochroną życia ludzkiego - od chwili, gdy Bóg zaczyna je "tkać". Niejednokrotnie się zdarzało, gdy lewicowe media z rozpaczą donosiły o brutalnym traktowaniu zwierząt, a lewicowi komentatorzy rozpaczali nad zwierzątkami i przeklinali ludzi, którzy uczynili im krzywdę - nieraz wręcz nawołując do znęcania się nad ludźmi, a nawet zabijania - ja pytałem: "A dlaczego z takim zaangażowaniem nie bronicie praw ludzi do życia? To jak to jest: zabicie zwierzęcia jest 'barbarzyństwem' a aborcja 'prawem kobiety', o które walczycie?" Regularnie byłem z tego powodu atakowany - i byłem świadom, że tak właśnie będzie, byłem przygotowany, bo nic tak nie denerwuje hipokrytów, jak obnażenie ich hipokryzji! Tak, człowieku - jeśli żal ci maltretowanych piesków i kotków, a dziecko w łonie matki nazywasz "zygotą" lub "zlepkiem komórek", nie jesteś pro-eko, nie jesteś "pełnym empatii" człowiekiem o "humanitarnych" poglądach, lecz jesteś zwykłym hipokrytą!

Czyż człowiek - a nienarodzone dziecko także jest człowiekiem! - nie znaczy więcej, niż pies, kot lub koń? Gdyby śmierć tysiąca zwierząt miała przyczynić się do uratowania jednego człowieka, warto by było i należałoby je poświęcić, by tego jednego ocalić. Czyż zabijane w brutalny sposób cierpi mniej, niż katowane zwierzęta? Dlaczego ciągnięcie zdychającego psa za samochodem jest okrucieństwem, a rozrywanie ciała dziecka w łonie kobiety - żywcem i bez znieczulenia - nim "nie jest"? Przeraża mnie świat, w którym topi się szczeniaczki lub kocięta a psy ciągnie na sznurze za samochodem. Ale przeraża mnie też - i to bardziej jeszcze - świat, w którym tego, który tak czyni traktuje się jako bandytę, a równocześnie dopuszcza się i wspiera mordowanie dzieci, nazywając to "prawem kobiety" i "aktem humanitarnym" (sic!) wobec dziecka w przypadku wykrytych chorób. 

Dobrze jest chronić przyrodę i powinniśmy to czynić, żeby... chronić samych siebie. Trzeba też szanować życie innych istot: psów, kotów, krów, koni, słoni - i troszczyć się o nie. Bóg dał nam piękny świat i polecił naszej opiece. Ale konsekwentnie trzeba też bronić życia ludzi, jako najdoskonalszego stworzenia, "korony boskiego stworzenia", uczynionego na obraz i podobieństwo Boga. Człowiek - arcydzieło Boskiego Mistrza - zasługuje na ochronę szczególną, bo żadne inne stworzenie nie jest mu równe ani nawet podobne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz