piątek, 20 listopada 2015

Bóg i... "wielki kamień" ateistów

"Czy jest cokolwiek niemożliwego dla Pana?" (1. Księga Mojżeszowa 18, 14) "Bo u Boga żadna rzecz nie jest niemożliwa" (Ewangelia Łukasza 1, 37)
Znane jest prowokacyjne pytanie stawiane przez wojujących ateistów, którzy próbują ośmieszyć wiarę w Boga i ludzi wierzących: Jeśli Bóg jest wszechmocny i wszystko może, to czy może stworzyć kamień tak wielki i ciężki, że nie będzie mógł go unieść? Tak naprawdę nie oczekują oni odpowiedzi, bo nie zależy im na dowiedzeniu się czegokolwiek o Bogu, lecz na naigrywaniu się i sianiu zamętu. Oni doskonale wiedzą, że nie da się odpowiedzieć ani "tak", ani "nie", bo zawsze będzie to znaczyło, że Bóg nie jest wszechmocny. 

Czy to znaczy, że jesteśmy bezsilni wobec takich głupawych żartów? Nie. Oczywiście możemy je zignorować - na zasadzie "nie karmić trolli" - ale jest jeszcze jedna odpowiedź, jaką możemy dać. Rzecz w tym, że wielu ateistów tej odpowiedzi być może wcale nie przyjmie, bowiem ich myślenie i ich postrzeganie świata jest w gruncie rzeczy ograniczone do tego, co można zobaczyć, dotknąć, zmierzyć, zważyć lub obliczyć; ich świat ogranicza się do sfery materii i rządzących nią praw fizyki. Tymczasem zrozumienie tej odpowiedzi wymaga choćby dopuszczenia przez nich możliwości, że istnieje coś poza granicami materii i fizyki.

Otóż zarówno rozmiar, jak i ciężar, a nawet sama materia - to wszystko funkcjonuje w obrębie świata fizycznego, materialnego. W tym materialnym świecie wszystko ma swoją wagę i wielką rolę odgrywają przeróżne prawa fizyki, które utrzymują tak naprawdę cały ten świat i poruszają nim. Gdy bierzemy do ręki kamień, czujemy jego wagę - a tak naprawdę siłę, z jaką jest on przyciągany przez naszą planetę. Żeby go podnieść musimy dysponować określoną siłą i włożyć w to pewną energię - tak samo, by go rzucić. Oczywiście nie każdy kamień możemy podnieść własnymi rękoma - wielu nawet "Pudzian" nie da rady. Żyjąc w świecie, gdzie wszystko ma określoną masę i działają określone prawa fizyki, możemy mieć pewien problem z wyobrażeniem sobie rzeczywistości, w której prawa fizyki nie funkcjonują. Tymczasem  Bóg jest istotą spoza tego naszego materialnego świata. Nie można Go dotknąć, zmierzyć, zważyć. Nie można też w żaden sposób określić jego siły. Dla Boga nie ma upływu czasu. Bóg się nie porusza - On po prostu jest. Nie wypełnia sobą żadnej określonej przestrzeni - on funkcjonuje poza jakąkolwiek dającą się określić przestrzenią. Bóg nie jest w żaden sposób ograniczony. Bóg jest obecny w naszym fizycznym świecie, ale jest poza nim i wszelkimi jego prawami - to On stworzył wszelką materię i ustanowił prawa fizyki. Nie może stworzyć kamienia tak wielkiego, by nie mógł go unieść nie dlatego, że nie może, tylko dlatego, że dla Niego ciężar nie istnieje, bo ciężar jest zjawiskiem fizycznym,a Bóg nie jest fizyczny! Nie ma żadnego znaczenia, czy coś waży ułamek grama, czy też miliony ton - bo wagę swą ma tylko w naszym, fizycznym świecie!

Materia, energia a także wszelkie prawa i procesy, które możemy zaobserwować w świecie, zostały stworzone, abyśmy my mogli zostać stworzeni i funkcjonować. One są potrzebne nam, są ważnymi elementami konstrukcji naszego świata i dlatego musieliśmy zostać nimi ograniczeni. Na Boże słowo wszystko powstało - na Boże słowo może być zmienione - na Boże słowo kiedyś przestanie istnieć i powstanie nowy, piękny świat, w którym zbawieni ludzie będą żyli wiecznie. Bóg jest obecny w tym naszym świecie - i przechadzał się po ogrodzie Eden z Adamem, potem narodził się z Marii Panny i powróci do naszego świata tak, że znów będziemy mogli Go oglądać - ale wymyka się wszelkim naszym zmysłom, bo nasze możliwości poznawania i rozumienia są w gruncie rzeczy mocno ograniczone. Nie możemy przyglądać się Bogu przez pryzmat naszych własnych ograniczeń i realiów fizycznego świata!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz