piątek, 2 maja 2014

Spirituals Singers Band

Z wielką przykrością przeczytałem wiadomość o tragicznym wypadku, jakiemu w okolicy Siedlec ulegli członkowie zespołu Spirituals Singers Band. W wyniku wypadku zmarł Włodzimierz Szomański - założyciel i lider zespołu, a siedem kolejnych osób odniosło poważne rany, w tym trzy osoby - jak podają media - walczą teraz o życie (módlmy się o nich!). Mam nadzieję, że pomimo tak wielkiej tragedii i straty, zespół będzie kontynuował działalność, choć bez pana Włodka z pewnością nie będzie już nigdy taki sam. 
 
Wiele osób dziś pyta: "A co to za zespół? Kto to Włodzimierz Szomański?" Nie mam tego za złe i nawet się specjalnie nie dziwię, gdyż byli bardziej znani np. w Niemczech, niż we własnym kraju. Włodzimierz Szomański i jego zespół to... początki muzyki gospel & negro spirituals w naszym kraju. Zaczynali długo przed tym, jak Polacy obejrzeli w kinach "Sister in act", zaskoczeni muzyką, którą można było usłyszeć w filmie i żywiołowością chóru zakonnic. Spirituals Singers Band powstał bowiem w 1978 roku. To także początki mojej fascynacji tą muzyką - jedno z pierwszych nagrań gospel (szeroko rozumianego), jakie pojawiły się na mojej półce to kaseta SSB, fragmenty koncertu z Wiesbaden (Niemcy), który możecie obejrzeć poniżej. Włodzimierz Szomański był też wybitnym pedagogiem i kompozytorem, uhonorowanym pod koniec ubiegłego roku Medalem Zasłużonego Kulturze "Gloria Artis", a jego największym dziełem była "Missa Gospel's" - projekt, lub może bardziej eksperyment, będący próbą adaptacji muzyki gospel do wymogów katolickiej liturgii mszalnej. Choć nie podzielam wiary katolickiej, doceniam piękno tej kompozycji.
 

1 komentarz: