poniedziałek, 10 marca 2014

Majowie wybierają Chrystusa

"Powiadam wam: Większa będzie radość w niebie z jednego grzesznika, który się upamięta, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują upamiętania" (Ewangelia Łukasza 15, 7)
"Majowie wybierają Chrystusa. Chcą zostać chrześcijanami po obejrzeniu filmu. Ponad 400 osób zdecydowało się zostać chrześcijanami po obejrzeniu filmu „Jezus”. Pokaz odbywał się przez trzy noce na Półwyspie Jukatan w trzech różnych wioskach. Erick Schenkel, dyrektor wykonawczy The Jesus Film Project, który współpracował z organizacją The Message for Mayans (Orędzie dla Majów), w trakcie tej krótkiej podróży wyświetlił także „Historię Jezusa dla dzieci” i „Magdalenę”. O swoich doświadczeniach z pobytu na Półwyspie Jukatan podzielił się na swoim blogu. Filmy prezentowane były w języku Majów i przyciągały od 250 do 500 mieszkańców każdej nocy. – Byliśmy szczególnie poruszeni trzeciej nocy przez dwie małe, pomarszczone, starsze panie, które siedziały w pierwszym rzędzie tuż za dziećmi. Obie zachwyciły się filmem, gdy tylko usłyszały, że aktorzy mówią w ich ojczystym języku. Kiedy Jezus został aresztowany, obie panie wychyliły się do przodu, intensywnie wpatrywały się w ekran, a swoim dłońmi zakryły usta – pisze Schenkel. – Także dzieci siedziały cicho, miały otwarte usta, brwi ściągnięte w niepokoju. Gdy Jezus został przybity do krzyża, wszyscy wstrzymali oddech – dodaje. Po wyświetleniu filmu obie panie, a także połowa wioski zdecydowała się pójść krok dalej – zacząć się modlić i przyjąć Jezusa, jako Pana i Zbawiciela." (źródło: Gość.pl)

Aniołowie w niebie bezustannie wychwalają Pana. Jednak gdy na ziemi dzieją się takie rzeczy, w niebie się czyni zapewne "nieziemski" (zaiste!) rejwach. Skoro jeden nawrócony może być powodem radości, to cóż się dzieje, gdy jest ich tak wielu? Jestem realistą, który choć może "z głową w chmurach", to jednak nogami "chodzi po ziemi", i zdaję sobie sprawę z tego, że być może nie wszystkie z tych 400 serc uległy rzeczywistej przemianie... Bo deklaracja to nie nawrócenie, to tylko deklaracja. Nawet chrzest nie dowodzi jeszcze nawrócenia i zbawienia. Część ludzi pod wpływem emocji mówi wprawdzie "tak", ale potem wraca do dawnego życia. Raduję się jednak, bo wierzę, że przynajmniej niektórzy z tych 400 przeżyli realne nawrócenie - choćby nawet tylko co drugi lub co piąty, lub choćby tylko kilku, to już jest powód do radości, bo to oznacza, że Królestwo Boże się rozrasta!

Film "Jezus" powstał w 1979 roku. Choć postać Jezusa pojawia się w wielu filmach, ten jest jednak bardzo szczególny. Dołożono wszelkich starań, by jak najwierniej przekazać Ewangelię, a przy tym równie wiernie zobrazować życie Chrystusa. Ideą jest przede wszystkim to, żeby Chrystus "przemawiał do ludzi" w tym filmie w ich własnym języku - jak dotąd dokonano tłumaczeń na ponad 1200 języków i dialektów! Wśród nich jest także język polski (film możesz obejrzeć poniżej). Ta ogromna praca przynosi niezmiennie, od wielu, wielu lat, wspaniałe owoce - tak, jak to opisano powyżej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz