sobota, 25 stycznia 2014

Gwałtem do... nieba!

"Do czasów Jana był zakon i prorocy, od tego czasu jest zwiastowane Królestwo Boże i każdy się do niego gwałtem wdziera" (Ewangelia Łukasza 16, 16) "A od dni Jana Chrzciciela aż dotąd Królestwo Niebios doznaje gwałtu i gwałtownicy je porywają" (Ewangelia Mateusza 11, 12)
Przyznam, że te słowa o wdzieraniu się gwałtem do nieba - będące małym wycinkiem dłuższej mowy do faryzeuszy - nigdy nie były dla mnie jasne. Przekonuje mnie jednak ich wykład, jaki znajduję w styczniowym wydaniu mennonickiego miesięcznika "Ziarno Prawdy": "...musimy wdzierać się do Królestwa. Wchodzą tylko ci, którzy zdają sobie sprawę, że wejście jest sprawą życia lub śmierci i traktują je jako życiowy priorytet" (źródło: "Star of Hope", czerwiec 2012) Jesteśmy zbawieni z łaski przez wiarę (por. List do Efezjan 2, 8). Nie musimy walczyć o miejsce w niebie, bo to mamy przygotowane przez Jezusa Chrystusa (por. Ewangelia Jana 14, 2 - 3), który nas zaprasza. Nie powinniśmy jednak zwlekać, gdy Bóg nas nawołuje.

Gdy Jezus chodził po wsiach i miasteczkach, powoływał uczniów, mówiąc: "Chodź za Mną!" - nie: "Przyjdź kiedyś do mnie, jak będziesz miał ochotę i czas", ale właśnie: "Chodź za Mną! TERAZ!" a ci odkładali wszystko i szli. Jezus mówi i dziś do ludzi: "Chodź za mną", ale wielu ociąga się: "ja mam jeszcze czas... chcę użyć życia... teraz zajmę się przyjemnościami, karierą... mam tyle do zrobienia... tak wieloma sprawami muszę się jeszcze zająć... mam fajną rodzinę - to dla mnie najważniejsze... potem mogę pomyśleć o wierze, o 'sprawach duchowych' - ewentualnie, kiedyś..." Bramy nieba są dla każdego otwarte - prowadzi do nich most Chrystusowego Krzyża - lecz nie będą otwarte zawsze. Ten, kto będzie zwlekał, może zastać je zamknięte. 

Nie myśl więc: "mam na to czas - zastanowię się może jutro" - bo za godzinę (!) może stać się coś, że twoje serce przestanie bić! I wówczas... staniesz przed zamkniętą bramą! Nikt z nas nie wie, jak wiele mamy czasu, więc warto biec. Nie ma nic ważniejszego niż to, gdzie spędzimy naszą wieczność!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz