niedziela, 22 grudnia 2013

Święta czy szopka?

"Zapewne te słowa Adama Mickiewicza już słyszeliśmy wielokrotnie, ale nie sposób ich w grudniu nie przypomnieć: 'Wierzysz, że się Bóg zrodził w betlejemskim żłobie, lecz biada ci, jeśli nie zrodził się w tobie'. Bez refleksji nad nimi - nad pytaniem kto tak naprawdę narodził się w Betlejem i kim jest On dla mnie, cała reszta będzie tylko nic nie wartą, choć miłą i ckliwą otoczką; ramką do obrazu, ale bez obrazu; formą bez treści." (Andrzej Siciński "Rama bez obrazu" w: "Znaki Czasu" 12/2013, str. 3)

Czy znacie historię Bożego Narodzenia? Czasem różni ludzie niechętni chrześcijaństwu i wyszydzający je wypominają nam, chrześcijanom, jakobyśmy "ukradli" to święto poganom. To nieprawda. Nie brak i gorliwych chrześcijan, który święto to odrzucają, z pogardą nazywając pogańskim. To również nie jest prawda (przy cym szanuję to, że nie chcą go obchodzić, bo nie ma takiego obowiązku). Prawdą jest natomiast, że święto to nie było znane pierwszym chrześcijanom. Święto to wprowadzono pod koniec IV wieku, ustalając jego datę na 25 grudnia, by było konkurencyjne (!) dla świętowanego przez mieszkańców Rzymu, wśród których popularność w tym czasie zyskał kult Mitry, święta "dies natalis solis invicti" ("dzień narodzin niezwyciężonego słońca"). Od początku było ono świętem CHRYSTOCENTRYCZNYM (bez żadnych pogańskich "korzeni")!

Na przestrzeni wieków wykształciła się wokół niego bogata tradycja: wieczerza wigilijna, łamanie się opłatkiem, rodzinne spotkanie, choinka, prezenty... To jest z pewnością szczególny klimat tych świąt - tradycje z nimi związane są urzekające, ale nie są najważniejsze. To niepojęte, że dziś - choć nazwa święta jest tak oczywista - trzeba przypominać, że to nie święto choinki i karpia, że nie chodzi o prezenty i o "Mikołaja" czy "Gwiazdora". Teraz nawet niewierzący stawiają w domu choinki, robią wigilie, składają życzenia. Nawet w... pismach pornograficznych (!) możesz znaleźć "święta"! Poganie również stawiają choinki i obdarowują się prezentami. Jaki sens tego? Jeśli w centrum naszego świętowania nie ma Jezusa Chrystusa, to nasza choinka, spotkanie przy stole, opłatek, kolędy i prezenty to zwykła... żałosna SZOPKA! Jak to jeden z moich przyjaciół powiedział kiedyś: "Na święta zaproś do siebie Jezusa - urodziny bez Solenizanta są do bani!"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz