wtorek, 12 marca 2013

Zwykły człowiek

"Nazajutrz wszedł do Cezarei. Korneliusz oczekiwał ich, zwoławszy swych krewnych i najbliższych przyjaciół. A kiedy Piotr wchodził, Korneliusz wyszedł mu na spotkanie, padł mu do nóg i oddał mu pokłon. Piotr podniósł go ze słowami: Wstań, ja też jestem człowiekiem" (Dzieje Apostolskie 10, 24 - 26)
Nie mam ochoty zamieniać swego bloga w nośnik informacji na poziomie bruku - w co zamieniają się nawet niektóre renomowane z pozoru czasopisma chrześcijańskie rozpisujące się o "bluźnierstwie" a teraz cieszące się, że TVP przeprosiło katolików za (marny) występ pewnego kabaretu. Ponieważ katolicy kabaretowi zrobili taką reklamę, obejrzałem ten program - nie bardzo śmieszny, ale rażące są tam głównie używane wulgaryzmy. Nie rozumiem oburzenia, którego głównym powodem zdaje się być stwierdzenie, że "papież" jest zwykłym człowiekiem w podeszłym wieku... Żart o puszczaniu bąków jest na marnym poziomie, ale czy jest obraźliwy? Moim zdaniem nie. Ot, rozrywka dla ludzi o niespecjalnie wysublimowanych gustach. A hałasu wokół tego zrobiono tyle, jakby ktoś - dajmy na to - splunął mu prosto w twarz. Obserwując to, co się dzieje - że nawet parlamentarzyści zajęli się sprawą - zastanawiam się czy naprawdę w Polsce nie ma większych problemów i ważniejszych spraw?

Żyjemy w takim dziwnym kraju, gdzie - odnoszę wrażenie - już sama nie dość uniżona postawa wobec katolickiego przywódcy, jest powodem skandalu. Przypominają mi się komentarze oburzonych katolików, gdy Prezydent RP, witając się z Benedyktem XVI - "o zgrozo!" - nie uklęknął przed nim i nie pocałował dłoni, a zwyczajnie, z szacunkiem należnym drugiemu człowiekowi, podał rękę. Nie mniejsze oburzenie wywołał przy tym mój komentarz, że Polska nie jest kolonia Watykanu, a Prezydent RP nie jest wasalem "papieży" i - uwzględniając zasadę rozdziału Kościoła od Państwa - jako Głowa Państwa nie ma prawa klękać przed "papieżami", co jest oznaką poddaństwa. Dowiedziałem się wówczas, że "Polska jest krajem katolickim" (typowy "argument") i co za tym idzie "Prezydent RP ma obowiązek z należytym szacunkiem traktować papieża". Otrzymałem też "delikatną sugestię" (cytuję): "A jeśli tobie coś nie odpowiada to wyp*******j!" Podobnie kończą się polemiki w sprawie stawiania pomników Janowi Pawłowi II. Krytyka papiestwa jako takiego także wzbudza w katolikach przesadne emocje, a nierzadko agresję (czego doświadczyłem wielokrotnie). Nawet samo zaprzeczenie jakoby "papieże" byli "namiestnikami Chrystusowymi", "następcami Piotra", ludźmi, którym "sam Chrystus dał władzę nad Kościołem" (a wielu katolików dopowiada jeszcze: "i nad światem") dla wielu - zapewniam, pisząc z własnego doświadczenia - jest "bluźnierstwem"! W moim mieście przed laty powodem do skandalu było to, że uczeń miejscowej szkoły przebrał się na "dzień wagarowicza" za Jana Pawła II i (o zgrozo!) naśladował sposób chodzenia starszego pana o lasce! Podobny skandal wybuchł gdy - nie tak znów dawno - kilku młodzieńców zorganizowało "przejazd papieża" przez miasto. Okazało się, że można się przebierać i parodiować kogokolwiek - z wyjątkiem "papieży"!

Czy "papież" to nie jest zwykły człowiek? Czy dowcipy o prykających dziadkach "z sąsiedztwa" - o panach Nowakach i Kowalskich - są do przyjęcia, a gdy w ten sam sposób zażartuje się z katolickiego przywódcy, to już jest "skandal"? Uwaga! zamierzam "obrazić" katolików, w tym kilku polskich posłów! Mianowicie stwierdzam: Każdy kolejny biskup Rzymu to zwykły człowiek! Ma swoje zainteresowania... Ma określone preferencje związane ze spędzaniem wolnego czasu... Miewa lepsze lub gorsze dni... Codziennie spożywa posiłki i... (ojej!) wydala... Czasem dostaje niestrawności lub miewa wzdęcia... W dodatku - co często powtarzam - ani Jan Paweł II, ani Benedykt XVI, ani żaden inny nie są ani następcami św. Piotra ani nie zostali powołani przez Boga do jakiejś nadzwyczajnej funkcji w Kościele Chrystusowym. Nie są "Ojcami Świętymi" - Biblia mówi tylko o jednym Ojcu Świętym: Bogu. Nie są także dla milionów chrześcijan na świecie "papieżami" - bo słowo papież pochodzi od "papa" ("ojciec") i jest oznaką ich autorytetu (dlaczego więc katolicy się obrażają, gdy odmawiam tytułowania ich zwierzchników w ten sposób?). Nie są "namiestnikami Chrystusowymi" i nie występują w Jego imieniu - bo Chrystus żyje i jest wśród nas obecny, a to oznacza, że nie potrzebuje żadnego zastępcy, więc go nie wyznaczył! Nie ma żadnego powodu, by rzymskokatolickich przywódców traktować inaczej, niż pana Nowaka czy Kowalskiego. Dlaczego mają być oni dla nas - i to "obowiązkowo dla wszystkich" (jak najwyraźniej pragną środowiska katolickie, przynajmniej niektóre) - niczym "święte krowy" dla hinduistów?

Wychowałem się w rodzinie katolickiej. Od katolicyzmu odszedłem wskutek poznawania Słowa Bożego. Niemniej katolików szanuję - choć się z nauczaniem katolickim nie zgadzam - i z wieloma się przyjaźnię. Szanuję wiarę mego ojca i matki, mojej rodziny (a byli i są w niej i księża - jeden z nich był zresztą przyjacielem Karola Wojtyły -  i zakonnice), ale nie podzielam jej. Doceniam dobro, które się dzieje w Kościele katolickim - nie udając przy tym, że nie ma zła i nie dostrzegam manipulacji. Z chęcią uczestniczę nawet w katolickich festiwalach, jeśli przedstawia się tam wartościowe przesłanie, które jest zgodne z Ewangelią. Nie widzę jednak powodu, dla którego mielibyśmy szanować jednych ludzi bardziej niż innych tylko z racji ich funkcji przywódczej w Kościele katolickim i podporządkowywać się katolickim zasadom.

1 komentarz:

  1. A od siebie dodam tylko, że gros polskich katolików (bo nie wiem, jak to wygląda gdzieś indziej) zachowuje się tak samo, jak ci homoseksualiści, o których pisałam - i swoim obnoszeniem się ze swoim katolicyzmem i tępieniem wszystkiego, co niekatolickie, tylko odstraszają innych od swojego kościoła i prowokują tego typu kabarety czy inwektywy.
    A co do papieża, to jakoś żaden z katolików, z którym o tym rozmawiałam, nie potrafił się ustosunkować do papieża kościoła koptyjskiego :) Bo skąd wiadomo, czy właśnie ten papież z Aleksandrii nie jest tym właściwym papieżem?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń