wtorek, 5 marca 2013

Kłamstwo - zło tego świata

"Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa" (Ewangelia Jana 8, 44 - "Biblia Tysiąclecia") "Tych sześć rzeczy nienawidzi Pan, a tych siedem jest dla niego obrzydliwością: Butne oczy, kłamliwy język, ręce, które przelewają krew niewinną, serce, które knuje złe myśli, nogi, które śpieszą do złego, składanie fałszywego świadectwa, i sianie niezgody między braćmi" (Księga Przysłów 6, 16 - 19)
Podjąłem dziś ważną decyzję związaną z postępowaniem w pracy - widzę bowiem konieczność oczyszczenia pewnych spraw. Kwestia uczciwości nie jest tym obszarem, gdzie wierzący może iść na kompromisy. Przy okazji rozmowy ze współpracownikiem - a raczej partnerem w pracy - wyszła też sprawa prawdomówności. Konkretniej: zostałem uświadomiony jak okłamuje się w biznesie kontrahentów, do jakich kłamstw są zmuszani pracownicy. Zaskoczył mnie? Nie. Bo ten świat jest pełen kłamstwa i obłudy - wiele spraw jest wręcz na kłamstwie zbudowanych. Paranoja polega na tym, że często ci sami, którzy kłamią jak najęci, oburzają się, gdy sami są okłamywani, albo wolą być okłamywani, bo prawda jest dla nich trudna (odrzucają prawdę), a gdy się przekonują, że są okłamywani, są zranieni i mają pretensje o kłamstwa, których sami oczekiwali.

Kłamstwo pojawiło się na tym świecie z chwilą, gdy szatan, działając pod postacią węża, skusił ludzi, by zjedli owoc z drzewa, z którego Bóg zakazał spożywać. Bóg - który sam jest uosobieniem Prawdy - brzydzi się kłamstwem i nie chce, byśmy żyli w kłamstwie. Kłamstwo jest grzechem, pochodzi od diabła. Kłamstwa nic nie usprawiedliwia i nie wolno nam kłamać nawet gdy ma to "dobry cel". Nie ma czegoś takiego jak "drobne kłamstewka". Kłamstwo nie prowadzi do niczego dobrego, nie przynosi żadnego pożytku - jest jedną z najbardziej destrukcyjnych sił na tym świecie! Prowadzi ono do ruiny i rozkładu. Bóg brzydzi się kłamstwem, a to znaczy, że jego dzieci nie mają tak postępować, nie mają posługiwać się w swym życiu kłamstwem. Nie wolno nam ulegać podszeptom diabła, nie wolno nam uginać się pod namowami ludzi, ani (co może być sporym wyzwaniem) wykonywaniu poleceń. Nie możemy być posłuszni temu, kto zachęca nas, byśmy kłamali i nie możemy być posłuszni tym, którzy do kłamstwa nas zmuszają. Mamy dbać o czystość serca, zachowywać "higienę ducha" - tak, jak dbamy o czystość ciała, dla własnego dobrego samopoczucia i by nie stać się obrzydliwymi dla ludzi, tak samo dbać musimy o czystość duszy, wystrzegać się tego, co jest odrażające dla Boga.
"Uświęcajcie się i bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty!" (3. Księga Mojżeszowa - tzw. "Kapłańska" - 11, 44) "Dlatego okiełzajcie umysły wasze i trzeźwymi będąc, połóżcie całkowicie nadzieję waszą w łasce, która wam jest dana w objawieniu się Jezusa Chrystusa. Jako dzieci posłuszne nie kierujcie się pożądliwościami, jakie poprzednio wami władały w czasie nieświadomości waszej, lecz za przykładem świętego, który was powołał, sami też bądźcie świętymi we wszelkim postępowaniu waszym, ponieważ napisano: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty" (1. List Piotra 1, 13 - 16)
Bóg nie wymaga od nas doskonałości, lecz zachęca nas, byśmy do niej dążyli, byśmy - oddawszy Mu swoje życie - słuchali Jego słowa i realizowali je, byśmy zbliżali się do Boga, byśmy byli naśladowcami Chrystusa... Chrystus nigdy nie kłamał! Skoro mamy naśladować Chrystusa, to musi oznaczać także odrzucenie kłamstwa. Tu nie ma możliwści kompromisu!

2 komentarze:

  1. Niestety, ale wiele rzeczy na tym świecie bazuje na kłamstwie... Powiem więcej - gdyby nie kłamstwo, nie byłoby w Sejmie takich polityków, jacy są. Kiedyś słyszałam, że jedna partia w ogóle nie wygrała wyborów tylko dlatego, że podawała prawdziwe dane o Polsce. To mówi samo za siebie, a dodam jeszcze, że ludziska w prawdę nie chcą wierzyć... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja sobie obiecałem żyć według tego, co napisałem powyżej... To w sumie może być dość ciekawy eksperyment. ;P Np. w pracy... zastanawiam się jak długo szef zniesie pracownika mówiącego prawdę. :D

    OdpowiedzUsuń