czwartek, 21 lutego 2013

Kult posiadania

"Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy. Jeżeli zatem mamy wyżywienie i odzież, poprzestawajmy na tym. A ci, którzy chcą być bogaci, wpadają w pokuszenie i w sidła, i w liczne bezsensowne i szkodliwe pożądliwości, które pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy, ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia. Ale ty, człowiecze Boży, unikaj tego, a zabiegaj o sprawiedliwość, pobożność, wiarę, miłość, cierpliwość, łagodność. Staczaj dobry bój wiary, uchwyć się żywota wiecznego, do którego też zostałeś powołany i złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków." (1 List do Tymoteusza 6, 7-12)
Źródło: Gazeta.pl
Nie zamierzam osądzać zwycięzcy tego konkursu. Będąc tylko grzesznym i ograniczonym człowiekiem, nie mam do tego żadnego prawa, bo nie mam wglądu w jego serce. Nie znam jego intencji, nie znam zamiarów... Tak więc nie osądzam, a wprost przeciwnie: skoro tego pragnął i skoro cieszy się z wygrania konkursu, skoro jest to spełnieniem jego marzeń, to serdecznie mu gratuluję. Nie zazdroszczę - a życzę jak najlepiej. Jest jednak w tej wiadomości coś, co skłania mnie do przemyśleń...

Żyjemy w świecie przeżartym materializmem, skażonym kultem posiadania, bogacenia się, konsumpcjonizmem, pożądaniem, szpanerstwem. Jest to "złoty cielec", któremu każdego dnia biją pokłony miliony ludzi na tym świecie

Posiadać jak najwięcej... 
Posiadać - czy tego potrzebujemy, czy nie... 
Posiadać więcej od innych... 
Posiadać coś lepszego... 
Posiadać wszystko, co najnowocześniejsze... 
Posiadać wszystko, czego zapragną nasze oczy... 
Zarabiać pieniądze... 
Zdobywać pieniądze... 
Gromadzić pieniądze... 
Wydawać pieniądze... 
Mieć jeszcze więcej pieniędzy...
Jeszcze więcej kupować... 
OBŁĘD TEGO ŚWIATA!

Życie tego świata toczy się wokół tego "złotego cielca". Na każdym kroku spotykamy jego "świątynie" - mamy je już w każdym mieście. Ich "misjonarze" są także bardzo aktywni "pukają do naszych drzwi" przez ekrany naszych telewizorów i monitory komputerów. Krążą po naszych ulicach z megafonami i krzyczą: "Tylko teraz wyjątkowa oferta! Możesz MIEĆ ......................!" Nie chcą, byś się zastanawiał, czy tego naprawdę potrzebujesz, czy cię na to stać - oni chcą, byś POŻĄDAŁ tego, co oni pragną ci sprzedać! Tak, jakby MIEĆ było w życiu najważniejsze. Wsączają w nas, kropla po kropli, truciznę ŻĄDZY POSIADANIA. Nic innego nie jest też powodem, dla których organizuje się takie konkursy - jest to pobudzeniem chciwości, pobudzaniem ŻĄDZY POSIADANIA. Służy to rozwojowi kultu, przyciąganiem ludzi, by złożyli hołd cielcowi.

Podkreślam jeszcze raz - nie osądzam tego młodego człowieka. Raczej modlę się, by jego życie nie zostało zniszczone, by nie przywiązywał się do dóbr materialnych. Z niepokojem patrzę na jego wysiłki, na pozyskiwane dobra i modlę się o mądrość dla niego. Modlę się, by nie stał się ofiarą diabelskiej sieci.

4 komentarze:

  1. Ja nie jestem zwolenniczką nieróbstwa czy byle jakiego życia. Jednak masz rację, materializm to chyba największa pod względem liczby wyznawców religia. A Pieniądz jest jej najważniejszym bogiem. Na ołtarzu boga Pieniądza ludzie składają w ofierze swoich bliskich, swój czas, zdarza się, że i swoje dzieci.. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeraża mnie to, że dla tych, którzy sterują tą "religią materialistyczną", ludzie na ogół są warci tyle, ile jest w ich kieszeniach, lub na ile mogą się zadłużyć kupując u nich. Szokujące jest to, że przekonuje się ludzi, że mogą kupować za więcej niż mają. W ten sposób dokonuje się wielkiego spustoszenia, wielu ludzi wpędzając w tarapaty finansowe. Udział w tym mają z jednej strony wielkie sieci handlowe, z drugiej wielkie banki. Ludzie karmią molocha, który zżera ich życie. Świat się już całkiem zatracił i myślę, że zbliżamy się do krawędzi gigantycznego załamania lub nawet na niej balansujemy. Gdy do tego dojdzie, przed "złotym cielcem" - obawiam się - "poleje się krew" (może nawet dosłownie, niestety). Ludzie nie są świadomi tego, że w tym kulcie oni sami siebie składają w ofierze na "ołtarzu". :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie ostatnio zaczęła nurtować jedna rzecz. Przecież żyjemy w XXI wieku, technologie są tak bardzo zaawansowane i w ogóle... A dziś człowiek żeby utrzymać rodzinę musi tyrać po 8-10, a bywa że i po 12 godzin dziennie. Pamiętam nawet opowieści mojego dziadka o czasach komuny, i to głębokiej komuny, latach 50-tych i 60-tych. Wtedy jeden pracujący mężczyzna mógł bez problemu utrzymać niepracującą żonę z dwójką, a czasem i trójką dzieci. A teraz tak się nie da - oboje rodzice pracują, a i na dzieci w naszej części świata stać coraz mniej ludzi...
    Niestety, zgadzam się też z moim dziadkiem, który sądzi, że sytuacja dzisiejsza jest taka, że "może być tylko wojna". Oby nie. Ale czy naprawdę ludziska, w sensie społeczeństwa i narodu muszą solidnie dostać po tyłku, żeby się opamiętać?

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety to wielkie koncerny podsycają w ludziach taką chciwość przez agresywne reklamy. Schemat manipulacji jest tu prosty (posłużę się przykładem elektroniki użytkowej) - jeśli np nie masz gadżetu z nazwą zaczynającą się od i.... (nie podaję tu pełnej nazwy żeby nikt mi nie zarzucił kryptoreklamy) to nie jesteś "cool" i "trendy". Koncerny sugerują że to obciach jeśli nie kupisz ich gadżetu.
    Przypomina mi się agresywna reklama jeszcze tak niedawno uprawiana przez firmy tytoniowe bazująca na schemacie ze facet z papierosem jest "macho" a kobieta z papierosem "sexy"...
    Strategia jest wciąż taka sama...
    A co do tego faceta co wygrał ten konkurs - to po prostu zwietrzył okazję na szybki zysk (takie jest moje zdanie) bo nie wierzę żeby zgarnął tyle sprzetu dla siebie - pewnie większość opchnie na Allegro i na tym zarobi....

    OdpowiedzUsuń