piątek, 14 grudnia 2012

Noc miliona cudów

To kolejna bardzo dobra... Wróć! NIESAMOWITA książka wydana pod szyldem Open Doors (wydawcą jest Wydawnictwo "Pojednanie" z Lublina). Z jednej strony jest to wspaniała, wciągająca opowieść, bardzo dobra pod względem literackim, z drugiej zaś wspaniałe świadectwo wiary - nie tylko w Boga, ale wiary Bogu i zaufania do Niego. Paul "Pablo" Estabrooks stworzył literacki dokument przedstawiający całą historię jednej z największych, najciekawszych, najodważniejszych i... najbezczelniejszych akcji przemytniczych w XX wieku. To opowieśc o tym, jak w ciągu jednej nocy przemycono do komunistycznych Chin 1.000.000 kompletnych Biblii!

Choć dziś w Chinach drukuje się dziesiątki milionów Biblii (i być może twoja własna Biblia tam właśnie została wydrukowana!), jest to kraj, gdzie wciąż jeszcze Biblia dla wierzących jest wielkim skarbem nie tylko ze względu na ogromną wartość Słowa Bożego, lecz także i dlatego, że nie jest łatwo ją posiąść. Dziś chrześcijaństwo w Chinach wciąz nie jest dobrze widziane, a wielu chrześcijan cierpi z powodu swej wiary, ale "buisness is buisness". Biblie są dostępne w wielkich miastach i głównie w "Kościołach patriotycznych", których przywódcy związani byli i są z władzami komunistycznymi i niekiedy z głęboką nienawiścią odnoszą się do "niepatriotycznych" chrześcijan.

Wielki głód Słowa Bożego opisał Paul Hattaway w książce "Człowiek z nieba", będącej historią życia i świadectwem wiary Brata Yuna. Ten sam wielki głód pokazuje na kartach "Nocy miliona cudów" Paul Estabrooks: "W Shantou w Chinach młody chrześcijanin, Daniel Ng, klęka i modli się gorąco: 'Panie, nie wiem dlaczego nie wysłuchałeś mojej modlitwy o własną Biblię, ale Ty wiesz. Obiecuję Ci, że resztę mojego życia poświęcę dla dystrybucji Twojego Słowa. Proszę, poślij mi Biblię.' Dopalająca się świeca migocze w niewielkim pokoju w Mongolii Wewnętrznej. Siostra Grace, podobnie jak robiła to wiele razy w przeszłości, pracowała większą częśc nocy ręcznie przepisując pożyczoną Biblię. Jest bardzo zmęczona, a jednak rozradowana słowami, które pisze. Przed położeniem się na kilka godzin snu, wypowiada często powtarzaną modlitwę: 'Boże, moim największym pragnieniem jest posiadanie własnej Biblii.' (...) Brat Lee jedzie szybko rowerem wyboist drogą w centralnej prowincji Henan. Już wiele razy pokonywał tę liczącą dwadzieścia kilometrów trasę. dzisiaj jest jego kolej na studiowanie Biblii pastora Goha, jako przygotowanie do kolejnego domowego spotkania biblijnego z przyjaciółmi. Niestrudzenie naciskając nogami na pedały, brat Lee modli się: 'Panie, modlę się tak, jak robię to codziennie już od trzech lat: proszę, czy mógłbym mieć własną Biblię?' (...) W zachodnich Chinach siostra Ling pracuje jako młoda ewangelistka, posłana do tej służby przez swój kościół domowy. Kościół wysłał ją, dając jej bilet kolejowy w jedną stronę i ryż wystarczający na dwa tygodnie. Siostra Ling bardzo lubi swoją pracę, ale jest głęboko zaniepokojona tym, że chrześcijanie nie posiadający Biblii błądzą w swoim rozumieniu i robią różne dziwne rzeczy. (...) Tej nocy, po skończonym spotkaniu, siostra Ling błaga swojego Pana o Biblie dla jego dzieci. Mija godzina za godziną na gorliwej modlitwie. W pewnym momencie siostra Ling czuje, że jej modlitwa została wysłuchana i może się już położyć na spoczynek" (fragmenty Prologu do książki). "Noc miliona cudów" to książka, która opowiada o tym, w jak niesamowity sposób Bóg odpowiedział na te wszystkie modlitwy.

Wszystko zaczęło się od "skromnego przerzutu" 30.000 Biblii w ramach "Operacji Tęcza", którego członkowie Open Doors dokonali w październiku 1979 roku w Guangzhou. Uszczęsliwili tym dziesiątki tysięcy chrześcijan, ale wkrótce otrzymali wiadomość: "To za mało. Potrzebujemy milion Biblii." Jak przemycić do komunistycznego kraju 1.000.000 Biblii i to możliwie jak najsprawniej? Skąd w ogóle wziąć ten 1.000.000 Biblii? Po ludzku patrząc wykonanie tego zadania byłoby pewnie niemożliwe, ale przecież dla Boga nie ma nic niemożliwego! Akcji - przygotopwywanej w głębokim sekrecie (o szczegółach przedsięwzięcia na całym świecie wiedziało tylko kilka osób) nadano kryptonim "Operacja Perła", w nawiązaniu do fragemntu Ewangelii: "Dalej podobne jest Królestwo Niebios do kupca szukającego pięknych pereł, który, gdy znalazł jedną perłę drogocenną, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją" (Ewangelia Mateusza 13, 45 - 46) Koszt tego wielkiego przedsięwzięcia oszacowano na 12.000.000 dolarów, a cały ładunek postanowiono przerzucić drogą morską - kupiono w tym celu holownik i zbudowano specjalną barkę! - w okolice Swatow (Shantou) - miasta będącego... jedną z największych baz chińskiej marynarki wojennej. Przerzutu dokonano 18 czerwca 1981 roku.

"Operacja Perła" - załadunek Biblii w porcie w Hong - Kongu. Fot. Open Doors

Książka ta jest cennym dokumentem opowiadającym o tej akcji z tego względu, że opowiadający był jednym z jej organizatorów i uczestników samej wyprawy. Poznajemy więc cała historię ze szczegółami - w dodatku opowiedzianą nie w sposób pamiętnikarski, ale uformowaną na całkiem zgrabną powieść, godną ekranizacji! Paul Estabrooks ma naprawdę wielki talent literacki... Ja może nie jestem specjalistą od literatury, lecz sądzę, że książka ta mogłaby się świetnie sprzedawać jako... powieść sensacyjna! I może gdyby nie chodziło o Biblie, lecz o inną "kontrabandę" i gdyby nie było w niej nic o Bogu, już dawno byłaby sensacją wydawniczą i producenci "zabijaliby się" o prawo do jej ekranizacji? Aż trudno uwierzyć w to, że nic tu nie zostało zmyślone, że wszystko to zdarzyło się naprawdę! 1.000.000 cudów - każda z 1.000.000 Biblii dostarczonych do Chin była cudem, ale aby sama "nieoficjalna dostawa" (Paul woli to określenie, niż "przemyt") była możliwa trzeba było także 1.000.000 cudów i... wszystkie one się zdarzyły!

Holownik "Michael", który został zakupiony przez Open Doors - dzięki pomocy finansowej Kościoła Calvary Chapel
w Costa Mesa w Kalifornii - celem przeprowadzenia "Operacji Perła". To nim załoga licząca 20 członków, przy pomocy specjalnie skonstrowanej barki dostarczyła do Chin milion Biblii - ładunek ważący w sumie 232 tony.

Książka powstała, by pokazać prawdę o tej akcji - choćby dlatego, że przez wiele lat opowiadano o niej zupełne bzdury i do naszych czasów utrwalił się fałszywy jej obraz, pokazuje się ją jako jedno wielkie nierporozumienie, nieudolnie zorganizowaną akcję zakończoną ogromną porażką. Być może było to efektem komunistycznej propagandy i wrogich działań ze strony "patriotycznych kościołów", których celem było prawdopodobnie zniszczenie reputacji Open Doors i zablokowanie podobnych akcji w przyszłości. Tymczasem wszystko zostało przeprowadzone z "wojskową precyzją" i aż 98% wszystkich Biblii trafiło w ręce tych, dla których były przeznaczone - i wiele z nich jest do dzisiaj w użyciu. Operacja Perła przyczyniła się do ogromnego wzrostu Kościoła w Chinach - szacuje się, że obecnie nawet 130 milionów Chińczyków jest chrześcijanami. Prawdopodobnie miała też wpływ na "złamanie" władz, co doprowadziło do powołania w 1985 roku, we współpracy ze Zjednoczonymi Towarzystwami Biblijnymi, The Amity Foundation i Amity Printing Company w Nanjing - największej na świecie korporacji wydającej Biblie.

To niezwykłe opowieść o potężnym działaniu Boga... Autor bardzo często podkreśla kierowniczą rolę Boga w tej ekspedycji... Boga - Przywódcy, bez którego nic by się nie mogło udać! Jest to świadectwo wielkiej wiary i wielkiej odwagi ludzi, którzy podjęli się tego zadania. Nie! Nie pozują oni na "herowów wiary", nie próbują koncentrowac czytelnika na własnych osiągnięciach - oni cały czas wskazują na Boga, nie na siebie! Jest to też niezwykłe świadectwo o chińskim Kościele - znakomite uzupełnienie dla tych kilku publikacji, które są dla nas dostępne, opowiadających o wielkim, duchowym przebudzeniu w "Państwie Środka". Akcja wciąż "przeskakuje" pomiędzy siedzibami Open Doors, a "wnętrzem" chińskiego Kościoła. To piękne świadectwo prostodusznej i głebokiem wiary braci z Chin! jest to wreszcie "podręcznik" realizowania Bożych celów, który pomaga uczyć się, jak rozpoznawać wolę Boga i w jeki sposób ją realizować...

Książka porusza i inspiruje do działania, do zaufania Bogu i wstąpienia w "pierwszy szereg" Bożej "armii"... W sposób naturalny pojawia się pytanie: A czego ODE MNIE chce Bóg i czy mam odwagę zrealiziwać przydzielone mi zadanie? Książka pokazuje... słabych ludzi, którzy pod przywództwem Boga dokonują niezwykłych rzeczy. Do tego trzeba tak niewiele in tak wiele zarazem - oddać się Bogu całym sercem. Jeśli jesteśmy oddani całkowicie Bogu, to nie ma takiej siły, która by mogła nas zatrzymać; nie ma przeszkód, które by mogły zagrodzić nam drogę; nie ma trudu, którego nie bylibyśmy w stanie znieść i wyzwań zbyt wielkich...

1 komentarz:

  1. Mnie to przypomina świadectwo, jak jeden chrześcijanin z Polski regularnie przemycał Biblie do Związku Radzieckiego. Nie pamiętam już dokładnie ile, ale z tego co czytałam, to po upadku komuny okazało się, że tych Biblii były dziesiątki, jeśli nie setki... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń