poniedziałek, 26 listopada 2012

Nie ma Greka, ani Żyda...

"W odnowieniu tym nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, cudzoziemca, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz Chrystus jest wszystkim i we wszystkich." (List do Kolosan 3, 11)
W odnowieniu tym nie ma też Araba, ani Polaka, ani Niemca, ani Rosjanina - tylko Bracia i Siostry w Chrystusie, których wspólna Ojczyzna jest w niebie! Poruszyły mnie słowa pewnego człowieka, Araba żyjącego w Izraelu / Autonomii Palestyńskiej, o imieniu Nihad: 
"Nie jestem obywatelem tego świata. (...) W momencie, gdy powiesz: 'jestem Palestyńczykiem' lub 'jestem Żydem', wkraczasz do świata polityki. (...) Nie jestem Palestyńczykiem" (za Br. Andrew & Al Janssen "Siły światłości", str. 379).
Bóg doprowadził do podziałów pomiędzy ludźmi - zaczęło się to podczas budowy Wieży Babel, gdy "pomieszał języki" tworząc kilka podstawowych ich grup, bo wówczas to było potrzebne, lecz Chrystus przyszedł, by jednoczyć ludzi. Tak. W momencie, gdy powiesz: "jestem ............" (kimkolwiek byś nie był) sam siebie utożsamiasz z konkretną wspólnotą ludzi i jej interesami. Ta identyfikacja niekoniecznie jest zła, ale myślę, że Nihad ma wiele racji w tym, że w tym miejscu zaczyna się polityka. Dla Boga nie jest ważne, czy jesteś Polakiem czy Szwedem i jaki masz kolor skóry, i w Kościele też nie jest to ważne - ważne jest tylko to, czy zostałeś zbawiony i stałeś się obywatelem Królestwa Bożego. Szczerze podziwiam odwagę i bezkompromisowość wypowiedzi zawartej w ostatnim zdaniu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz