piątek, 26 października 2012

Chleb i wino

"I wziąwszy chleb, i podziękowawszy, łamał i dawał im, mówiąc: To jest ciało moje, które się za was daje; to czyńcie na pamiątkę moją. Podobnie i kielich, gdy było po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich, to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was wylewa." (Ewangelia Łukasza 22, 19 - 20)
Tak dobrze znany fragment... Warto się jednak zastanowić dlaczego akurat chleb i wino. Chleb - Jezus nauczył nas modlić się: "Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj..." Potrzebujemy chleba każdego dnia, by żyć. Wino - również i bez niego, przynajmniej w czasach Jezusa, trudno było sobie wyobrazić dzień. Pijano różne rodzaje win, w większości,o ile mi wiadomo, bardzo słabe. Wino - to jednak synonim szlachetności. Jezus polecił nam sprawować "pamiątkę Wieczerzy" - spożywać chleb i pić wino - co Kościoły zachowują z różną częstotliwością. Ale zastanawiam się, czy przypadkiem symbole te nie mają tego znaczenia, że... potrzebujemy Go na co dzień, że codzienna społeczność z Nim jest dla nas niezbędna? Jezus chce być naszym "codziennym chlebem"... Wydaje się, że pierwsi chrześcijanie sprawowali pamiątkę bardzo często - może nawet przy każdej okazji, może codziennie.  Dobrze by było, żebyśmy my też w naszych społecznościach sprawowali ją jak najczęściej - o ile się dobrze orientuję niektóre zbory praktykują to co tydzień - ale najważniejsze dla nas to... PO PROSTU Z JEZUSEM ŻYĆ!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz