wtorek, 11 września 2012

Thakur Jiu

Don Richardson, w swojej książce "Wieczność w ich sercach" przedstawił wiele dowodów na prawdziwość biblijnego opisu stworzenia, a także na to, że pierwotnie wszyscy ludzie wierzyli w jednego i tego samego Boga. Pastor Richardson dowodzi, że gdziekolwiek się udamy, możemy natrafić na ślady prawiary i niezwykłych proroctw zapowiadających przybycie misjonarzy. Jedna z najniezwyklejszych historii, to opis początków misji wśród żyjącego w Indiach  ludu Santal. Santalowie są wyznawcami animizmu z wpływami hinduizmu, lecz pierwsi misjonarze odkryli coś niezwykle ciekawego. Oddaję "głos" pastorowi Richardsonowi, a ci z was, którzy nie znają jego książki, niech głębiej usiądą w fotelach, bo historia jest doprawdy zaskakująca!

"W 1867 roku pewien brodaty norweski misjonarz, Lars Skrefsrud, wraz ze swym duńskim kolegą, Hansem Borresonem, dotarli do 2,5 milionowego ludu zwanego Santal, który zamieszkiwał region Indii położony na północ od Kalkuty. Skrefsrud szybko okazał się zdumiewająco zdolnym lingwistą. W krótkim czasie tak biegle opanował język Santal, że ludzie z odległych okolic przychodzili tylko po to, by posłuchać, jak obcy człowiek tak dobrze posługuje się ich językiem!
Tak szybko, jak to było możliwe, Skrefsrud zaczął głosić ludowi Santal ewangelię. Naturalnie zastanawiał się, ile lat upłynie, zanim lud Santal - tak odległy od wpływów żydowskich i chrześcijańskich - okaże choćby najmniejsze zainteresowanie ewangelią, nie mówiąc już o otwarciu na nią swych serc.
Ku wielkiemu zaskoczeniu ewangelia prawie natychmiast zelektryzowała Santalczyków. Wszędzie wokół słyszał, jak mędrcy santalscy,a wśród nich szczególnie jeden o imieniu Kolean, wykrzykują: 'To, co mówi ten obcy człowiek, oznacza, że Thakur Jiu nie zapomniał o nas przez ten cały czas!'
Zdumionemu Skrefsrudowi zaparło dech. Thakur było santalskim słowem oznaczającym prawdziwy. Jiu oznaczało Bóg.
Wyraźnie było widać, że Skrefsrud mówiąc o jedynym, najwyższym Bogu nie przynosił czegoś nowego. Santalscy mędrcy grzecznie odłożyli na bok terminologię, której używał on na określenie Boga, i jako właściwego imienia używali właśnie Thakur Jiu. Widać było wyraźnie, że imię to od bardzo dawna znajdowało się na ustach Santalczyków!
- Skąd wiecie o Thakur Jiu? - zapytał Skrefsrud (być może nieco zbity z tropu).
- Dawno temu znali go nasi przodkowie - uśmiechając się odpowiedzieli Santalczycy.
- Bardzo dobrze - kontynuował Slrefrsud. - Mam jeszcze drugie pytanie. Ponieważ wiecie o Thakur Jiu, dlaczego zamiast Niego czcicie Słońce, albo co gorsza demony?
Twarze Santalczyków siedzących wokół posmutniały.
- Jest to - odparli - zła nowina.
Następnie Kolean, mędrzec santalski, wystąpił naprzód i rzekł:
- Pozwól, że opowiem ci naszą historię od samego początku.
Wraz z Skrefsurdem umilkło całe młodsze pokolenie Santalczyków, gdy Kolean - darzony wielkim poważaniem starzec - roztaczał historię, która wyprowadzała na światło dzienne całe wieki ustnej tradycji Santalczyków.
Dawno, dawno temu Thakur Jiu - Prawdziwy Bóg - stworzył pierwszego - Harama - i pierwszą kobietę - Ayo. Umieścił ich daleko na zachód od Indii, w miejscu zwanym Hihiri Pipiri. Wtedy istota zwana Lita skusiła ich, by zrobili piwo ryżowe. Następnie namówiła ich, by część piwa wylali na ziemię jako ofiarę dla szatana. Haram i Ayo upili się resztą piwa i zasnęli. gdy się przebudzili, poznali, że są nadzy i zawstydzili się.
Skrefsrud był zdumiony biblijną analogią w historii Koleana. Ale to nie koniec...
Później Ayo urodziła Haramowi siedmiu synów i siedem córek. Dało to w rezultacie siedem małżeństw, które stały się protoplastami siedmiu plemion. Wyemigrowały one do miejsca zwanego Kroj Kaman, gdzie nastąpiło pośród nich zepsucie. Thakur Jiu wezwał ludność by 'powróciła do niego'. Gdy ludzie odmówili ukrył on 'świętą parę' w grocie na górze Harata (zauważ podobieństwo do biblijnej nazwy Ararat). Następnie zniszczył pozostałą ludzkość potopem. Później potomkowie 'świętej pary' rozmnożyli się i przenieśli na równinę zwaną Sasan Beda ('Pole Gorczycy'). Thakur Jiu podzielił ich na wiele różnych ludów
Lars Olsen Skrefsrud (1840 - 1910)
Jeden z nich (którego będziemy nazywali "protosantalczykami") udał się wpierw do "Jarpilandu", a następnie kontynuował swą podróż na wschód "od lasu do lasu", aż w poprzek drogi stanęły wysokie góry. Rozpaczliwie szukali przez nie przejścia, lecz żadna droga nie była możliwa do pokonania, przynajmniej dla kobiet i dzieci. Nie różniąc się wiele od Izraela na Synaju także i ten lud ogarnęła bojaźń i omdlenie w drodze.
W tamtych dniach - wyjaśniał Kolean - protosantalczycy jako potomkowie tej świętej pary nadal uznawali Thakur Jiu jako prawdziwego Boga. Jednak w tej trudnej sytuacji utracili wiarę w Niego i dokonali pierwszego kroku w kierunku spirytyzmu. "Duchy tych wielkich gór zagrodziły nam drogę - orzekli. - Złóżmy im jakąś przysięgę, by nas przepuściły". Następnie zawarli przymierze z "Maran Buru" (duchami wielkich gór), mówiąc: "O, Maram Buru, jeśli przepuścicie nas, to gdy znajdziemy się po drugiej stronie, będziemy składać ofiary duchom".
Bez wątpienia Skrefsrud dziwił się, dlaczego santalska nazwa złych duchów dosłownie znaczy: "Duchy wielkich gór". szczególnie dziwne wydawało się to w sytuacji, gdy w ich obecnej ojczyźnie nie było żadnych wielkich gór. Teraz już rozumiał.
Tuż potem - kontynował Kolean - przeszli przez przełęcz [przełęcz Khyber?] w kierunku wschodzącego słońca. nazwali to miejsce Bain, co znaczy "wrota dnia". protosantalczycy wylegli więc na równiny dzisiejszego Pakistanu i Indii. Dalsze migracje doprowadziły ich jeszcze dalej na wschód, na obszary znajdujące się między Indiami a obecnym Bangladeszem, gdzie żyją do dzisiaj.
Związani swą przysięgą, a nie miłością do Maran Buru, Santalczycy zaczęli praktykować obrzędy przebłagania duchów, czary a nawet kult Słońca. 
Kolean dodał:
- Na początku nie mieliśmy bogów. nasi starożytni przodkowie byli posłuszni tylko Thakur. Gdy jednak zaczęliśmy czcić innych bogów, to z każdym dniem coraz bardziej zapominaliśmy o Thakur, tak że teraz pozostało tylko jego imię. W naszych czasach niektórzy mówią - kontynuwał Kolean - że to Słońce jest Thakur. Tak więc podczas ceremonii religijnych (...) [niektórzy ludzie] spoglądają na słońce (...) i mówią do Thakur. Lecz nasi przodkowie uczyli nas, że Thakur to ktoś inny. Nie możemy go zobaczyć oczyma, lecz On widzi wszystko. On stworzył wszystko. Wszystko umieścił na właściwym miejscu i troszczy się o wszystko- zarówno o wielkie, jak i małe. (...)
Skrefsrud nie znalazł żadnych dyskwalifikujących znamion błędu związanych z imieniem Thakur Jiu. nie było to imię z kategorii Zeusa, godne odrzucenia, lecz z kategorii theos / logos - warte przyjęcia. Rozumował dalej, że jeśli on jako Norweg może nazywać Wszechmogącego Gud - imieniem, które wywodzi się z pogańskiego podłoża, dokładnie tak samo, jak Theos w greckim i Deus w łacinie- to z pewnością Santalczycy mają prawo nazywać Go Thakur Jiu!"
("Wiecznośc w ich sercach", Wydawnictwo "Pojednanie", Lublin 2005, tłum. Paweł Chojecki, str. 36 - 39)

Tyle pastor Richardson - opierający się na książce Larsa Skrefsruda "Traditions and institutions of the Santal" (1887). Ta historia jest niezwykła nie tylko z powodu tak oczywistych podobieństw dziejów z zapisem Biblijnym, lecz pokazuje nam także narodziny pogaństwa. jest to o tyle ciekawe, że Biblia nie pokazuje nam, jak się rodziły wierzenia pogańskie. Jest bardzo prawdopodobne, że mechanizm narodzin pogaństwa - pokazany przez Skrefsurda a za nim Richardsona - działał identycznie, lub niemal identycznie w przypadku każdego ludu, niezaleznie od tego gdzie dane grupy osiadły. Mamy tu tak naprawdę unikalny i niezwykle cenny zapis duchowej destrukcji. Historia ta - a także inne zawarte w tej książce - przeczą także poglądom na ewolucję religii od wierzeń prymitywnych (bez bóstwa) do koncepcji bóstwa, a następnie od politeizmu do monoteizmu.

1 komentarz:

  1. Czytałam tę książkę. To naprawdę fascynujące, że przez tysiące lat u wielu ludów i plemion zachowała się wiara w Jedynego Boga bądź pamięć o nim, mimo że wcześniej nie miały one styczności ani z chrześcijanami, ani z Żydami. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń