wtorek, 18 września 2012

Gospel

"Pewien człowiek miał dwóch synów. I rzekł młodszy z nich ojcu: Ojcze, daj mi część majętności, która na mnie przypada. Wtedy ten rozdzielił im majętność. A po niewielu dniach młodszy syn zabrał wszystko i odjechał do dalekiego kraju, i tam roztrwonił swój majątek, prowadząc rozwiązłe życie..." (Ewangelia Łukasza 15, 11 - 13)

Chyba niewiele jest równie niemożebnie ogranych wątków z Biblii. Niedawno pisałem o filmie "Córeczka", opartym na podobnym motywie... Schemat powycierany jak znoszone dżinsy! A jednak takie historie wciąż poruszają serce i wierzcie mi, że oglądając ten film nie potrafiłem powstrzymać łez.

Jest ojciec - gorliwy pastor Kościoła, jest jego syn - utalentowany muzyk, jest jego przyjaciel (jakby odbicie wiernego brata z przypowieści, który pozostał przy ojcu), jest dom i jest świat... I jest wyboista, wyboista droga, którą idzie młody człowiek. Nie potrafi wybaczyć ojcu, że tak bardzo pochłania go Kościół, że nie było go w szpitalu, gdy umierała matka i nie potrafi wybaczyć Bogu, że zabrał mu tą, którą tak bardzo kochał, że nie spełnił jego modlitewnych próśb. Porzuca Biblię na progu szpitalnej sali, gdzie skonała jego matka i odchodzi do świata pełnego muzyki, ale także żądzy pieniądza, alkoholu i "panienek". Żyje tak do dnia, gdy dostaje wiadomość, że jego ojciec jest ciężko chory - po 15 latach nadchodzi czas powrotu do domu. Śmierć ojca - w tej samej sali, w której umierała matka - staje się początkiem odrodzenia... Jakże pięknie brzmią słowa na końcu filmu: "Czego chcesz ode mnie, Boże?"

Ten film to jednak coś więcej niż sama tylko historia powrotu zbłąkanego syna do domu. To również interesujący obraz Kościoła, który przeżywa finansowe problemy. Tych problemów nikt nie kryje - wspólnota potrzeb uje nowego budynku, a nie ma na to pieniędzy. Są jednak problemy głęboko ukryte przed wiernymi - walka o wpływy w Kościele i schedę po umierającym biskupie, ambicje, pycha, kryzys w rodzinie... Jakże dziwnie musi się czuć pastor, który słyszy od żony: "Ty doskonale znasz Biblię, ale trzeba ci czegoś jeszcze - Ty potrzebujesz Jezusa!" W tym Kościele się wiele popsuło przez ludzkie ambicje. Bóg, dotknął się serca nowego pastora a także wziął i... uzdrowił Kościół! Padają tam bardzo ważne słowa, że nie ma Kościoła idealnego.

Tak, to prawda: nie ma Kościoła idealnego! Ale Bóg jest idealny i... ON MOŻE! I tak naprawdę to Bóg gra pierwszoplanową rolę w tym filmie - i to jest podstawowy atut tego filmu, że jest on do głęboko uduchowioną, chrześcijańską produkcją. Osobiście jestem pod wielkim wrażeniem znakomitej gry aktorskiej Borisa Kodjoe (w filmie wciela się w rolę Davida "D.T." Taylora - zagubionego w świecie syna), Cliftona Powella (grającego biskupa Freda Taylora) czy Idrissa Elby (odtwarzjącego rolę pastora Charlesa Franka, następcy biskupa Taylora). Wielkim atutem filmu jest też wspaniała, uduchowiona muzyka, w wykonaniu m.in. Kirka Franklina, Yolandy Adams (pojawia się w filmie w roli samej siebie), Deitricka Haddona, Marthy Munizzi (pojawia się w filmie w roli samej siebie), Donniego McClurkina (w filmie nie pojawia się jako muzyk - gra rolę wielebnego Huntera, drugiego pastora zboru), Roberty Flack, Joann Rosario, Freda Hammonda (pojawia się w filmie w roli siebie samego) i Hezekiaha Walkera (w filmie gra rolę brata Gordona). Wśród aktorów "tła" pojawia się także Deloris "Mom" Winans - "królowa matka" gospelowego klanu Winansów. Z wyjątkiem Roberty Flack są to największe gwiazdy muzyki gospel, a ich nazwiska przyspieszają bicie serca każdego miłośnika tego gatunku. I muzyka z filmu może z sercami "gospelowych ludzi" uczynić to samo! Spośród wszystkich wspaniałych "kawałków" największe wrażenie robi "Victory" w wykonaniu Yolandy Adams:


Ten film porusza serca i daje do myślenia. Stawia przed oglądającym pytanie: A kim dla ciebie jest Bóg? Gdzie TY jesteś na swej drodze do Ojca? To pytanie, które pada w filmie:  "Czego chcesz ode mnie, Boże?" łatwo stać się może pytaniem powtarzanym przez widza. jest to zdecydowanie jeden z najlepszych filmów, jakie ostatnio dane mi było obejrzeć! Wspaniały... WSPANIAŁY! ...film dla całej rodziny!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz